18
Cze

UZNAWANIE ZAGRANICZNYCH WYROKÓW ROZWODOWYCH

Uznawanie wyroków w sprawach cywilnych sądów zagranicznych (w tym wyroków rozwodowych) reguluje art. 1145 i dalsze k.p.c. Od dnia 1. lipca 2009 r. orzeczenia sądów państw obcych podlegają uznaniu z mocy prawa. Oznacza to, że strona postępowania toczącego się zagranicą, dysponująca prawomocnym orzeczeniem, a zainteresowana w jego skuteczności na terenie Polski, nie musi podejmować żadnych dalszych działań w celu uznania orzeczenia (tak jak to miało miejsce przed nowelizacją). Artykuł 8 ustawy wprowadzającej aktualne brzmienie art. 1145 k.p.c. (ustawa z dnia 5. grudnia 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. z 2008 r., nr 234, poz. 1571) przesądza o tym, że – co do zasady – uznawanie wyroków z mocy prawa dotyczy spraw wszczętych po wejściu w życie nowego brzmienia art. 1145 k.p.c. (czyli po 1. lipca 2009 r.). Sprawa wydaje się absolutnie prosta.

Kłopot pojawia się w momencie, gdy uświadomimy sobie, że – w związku ze wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej – obowiązuje rozporządzenie Rady Wspólnot Europejskich 2201/2003 z dnia 27 listopada 2003 r. dotyczące jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej, uchylające rozporządzenie (WE) nr 1347/2000 (cytowane dalej jako rozporządzenie).

Z treści art. 21 powołanego wyżej rozporządzenia Rady WE wynika, że „orzeczenie wydane w jednym państwie członkowskim jest uznawane w innych państwach członkowskich bez potrzeby przeprowadzania specjalnego postępowania”. Rozporządzenie stosuje się od dnia 1. marca 2005 r. (art. 72 wspomnianego rozporządzenia). Orzeczenia, które zostały wydane po dniu 1. marca 2005 r., nawet jeśli sprawy zostały wszczęte wcześniej (ale po dniu wejścia w życie rozporządzenia Rady WE nr 1347/2000, tj. 1. marca 2001 r.),są uznawane w państwach członkowskich Unii Europejskiej z mocy prawa (za wyjątkiem Danii, która nie uczestniczy w przyjęciu rozporządzenia).

Problem wydaje mi się o tyle interesujący, że przepisy wprowadzające nowe brzmienie art. 1145 k.p.c. mogą sugerować, że wszystkie orzeczenia sądów zagranicznych są uznawane z mocy prawa dopiero od 1. lipca 2009 r. Tymczasem data ta odnosi się wyłącznie do wyroków sądów zagranicznych państw niezrzeszonych w Unii Europejskiej.

Reasumując, uznawane z mocy prawa w Polsce są orzeczenia sądów zagranicznych:

  • państw Unii Europejskiej (oprócz Danii) – od 1. marca 2005 r., o ile sprawy zostały wszczęte po 1. marca 2001 r
  • wszystkich państw – od 1. lipca 2009 r.

{ 14 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

marvin Październik 26, 2011 o 23:31

Takie te przepisy niby proste.Ostatnio wyslalem moje orzeczenie wyroku angielskiego D37 decree absolute oczywiscie przetlumaczone przez tlumacza przysieglego a Pani kierownik urzedu stanu cywilnego stwierdzila ze to jest zaswiadczenie a nie wyrok 🙂 prawo i ustawy jedno a Panie kierowniczki drugie ot cala polska rzeczyswistosc .
pozdrawiam

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Październik 27, 2011 o 07:35

Ha! Życie jest bogatsze od skostniałych ustaw :-). Mam nadzieję, że nieporozumienie udało się w końcu wyjaśnić.

Odpowiedz

marvin Październik 27, 2011 o 19:08

niestety nie udalo sie nieporozumienia wyjasnic gdyz wciaz Pani z urzedu stanu cywilnego twierdzi ze ten dokument jest zaswiadczeniem a nie orzeczeniem wyroku co jest bardzo dziwne ,napisalem do ambasady w Londynie i odpisali mi ze wysylaja takie same dokumenty do urzedow stanu cywilnego co ja wyslalem i ze wedle prawa angielskiego jest to orzeczenie wyroku formularz d37 decree absolute i ta forma tego dokumentu nie zmienia sie od lat ,rozmawialem tez z sedzia angielskim potwierdzil to samo i dodal ze anglia innych dokumentow nie daje wiec badz tu madry ,czy w Polskich urzedach zawsze musza siedziec madrzejsi od prawa angielskiego a juz nie wspomne o znajomosci jezykow obcych i po co wracac jak osoby na takich stanowskach robia takie bledy przez co ja jako obywatel jestem skazany na dodatkowe koszty i stres tylko po to zeby komus udawadniac cos, co w innych krajach jest oczywiste i bardzo proste . 🙂

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Październik 30, 2011 o 11:19

I znowu okazuje się, że prawo jest prawem, a życie – życiem. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie lepiej. Życzę powodzenia.

Odpowiedz

Klaudia Styczeń 31, 2014 o 17:36

Ja tez mam podobny problem co marvin.aby zarejestrowac rozwod angielski w Polsce musze dostarczyc odpis wyroku sadowego i świadectwo określone w art. 39 rozporządzenia Rady 2201/2003 (wydawane przez właściwy sąd zagraniczny) – (ang.:Form of Certificate under Article 39 of Council Regulation (EC) No. 2201/2003 of November 2003 concerning jurisdiction and the recognition and enforcement of judgments in matrimonial matters) – znany także jako: Form F42.Dzwonilam do sadu i z odpisem wyroku nie bedzie problemu ale ten drugi dokument tak zwana:Form F42,to oni nie maja pojecia o czym ja mowie.Nie mam problemow z angielskim i dobrze wytlumaczylam o co mi chodzi,ale oni takiej formy u siebie nie maja?Napisalam wiec specjalna prosbe do sadu o wydanie tych dokumentow i narazie czekam na odpowiedz.W kazdym razie jestem pewna ze pani w moim USC nie zaakceptuje tylko odpisu wyroku sadowego.To juz przestaje byc smieszne,wymaganie jakis dodatkowych dokumentow jakby wyrok sadowy z orginalna pieczecia sadu nie byl wystarczajacym dowodem rozwodowym.

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Luty 6, 2014 o 17:28

A może wystarczy apostille? TO dużo prostsze niż formularz z art. 39. Biższe informacje (wprawdzie na gruncie polskim, ale informacje są uniwersalne) można znaleźć tu.

Odpowiedz

jaroslaw Sierpień 19, 2015 o 14:45

Witam widze ze watek powyzej juz sobie troche liczy ale dla mnie wlasnie jest bardzoo aktualny jesli ktos z panstwa rozwiazal sprawe z F42 moze podpowie mi jak chlopu prosto krok po kroku jak to uzyskac? Odnosnie co pani Agnieszka napisala „apostille” nie wystarcza wlasnie wyslalem dokumenty toznaczy decree nisi i decree absolute w celu uwiarygodnienia czyli to apostille. natomiast F42 jest wymagany przez ambasade w ceu rejestracji rozwodu. Wlasnie pani z dzialu prawnego konsulatu w Londynie powiedziala ze w celu rejestracji potrzebne jest
– decree nisi+apostille
-decree absolute+apostille
– F 42 plus co wiadomo tlumaczenia do wszystkiego.
zatem goraco prosze o podpowiedz jesli ktos ten problem rozwiazal

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Sierpień 22, 2015 o 10:48

F42, czyli art. 39 rozporządzenia Bruksela IIbis: Właściwy sąd albo właściwy organ państwa członkowskiego pochodzenia wystawia zaświadczenie na wniosek uprawnionej strony, przy użyciu formularza znajdującego sięw załączniku I (orzeczenia w sprawach małżeńskich) lub w załączniku II (orzeczenia w sprawach odpowiedzialności rodzicielskiej)

Odpowiedz

Anna Październik 14, 2015 o 18:49

Witam,
ja tez dzis byłam załatwić uznanie wyroku rozwodowego z Angli,niestety nie udało.
nie dosc ze pani w usc była bardzo nie miła,to jeszcze nie potrafiła mi wytłumaczyc jakie dokładnie zaswiadczenie mam tez posiadac,szukam własnie wzoru tego zaswiadczenia,ale juz zgłupiałam,mam 3 dzieci i trzeba jeszcze jakies inne zaswiadczenie oprócz tego z art39?dziękuje za odp

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Październik 15, 2015 o 20:20

Niestety nie udzielam porad na blogu zwłaszcza, że w każdej sprawie istotne są szczegóły. Proszę udać się po poradę do prawnika „na żywo”.

Odpowiedz

Leszek Styczeń 14, 2016 o 20:38

Decree absolute (D37) który otrzymałem to trochę śmiech na sali, bez pieczątki, podpisu, nic co by uczyniło go bardziej wiarygodnym niż coś co sam wydrukowałem.
jeśli form F42 to dokument generowny tutaj: https://e-justice.europa.eu/content_matrimonial_matters_and_matters_of_parental_responsibility_forms-271-en.do
to naprawdę nie wiem jak ktokolwiek miałby to uznać.

Odpowiedz

Renata Styczeń 16, 2016 o 23:11

Wydaje mi sie, że w Anglii, wszystkich wprowadza w błàd to, że ta forma to D180 a nie F42!!!!! Dlatego w sàdzie nie maja pojecia o co się prosi. Mam nadzieję, że komuś pomogłam.

Odpowiedz

Leszek Luty 9, 2016 o 14:32

Nareszcie jakie konkret. Mialem juz skladac pozew w polsce, bo nawet solicitor rozkladal rece.

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Luty 16, 2016 o 15:46

Cieszę się, że mój wpis na blogu się przydał 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: