25
Mar

KONTAKTY Z DZIEĆMI W CZASIE EPIDEMII KORONAWIRUSA

Do wpisu o kontaktach w dobie koronawirusa skłoniły mnie przede wszystkim telefony Klientów, ale też postanowienie, jakie w tym tygodniu ściągnęłam z portalu sądu w jednej z prowadzonych spraw.

Kontakty uregulowane

Jeżeli sprawa o rozwód, czy separację się zakończyła to prawdopodobnie masz uregulowane kontakty z dziećmi. Ale jeszcze w toku takiego postępowania sąd może – na wniosek strony – uregulować tymczasowo kontakty z dziećmi na czas trwania postępowania. Jeżeli w Twojej sprawie zostało wydane takie postanowienie (o orzeczeniach tymczasowych pisałam tu) to jest szansa, że realizowałeś kontakty zgodnie z tym postanowieniem Piszę, że jest szansa, bo niestety nie wszyscy mają takie szczęście i mimo postanowienia nadal dzieci nie widzą, albo napotykają różne trudności.

Cóż, do tej pory nie było takiej przeszkody jak koronawirus

i jest to przeszkoda dotykająca powiększającej się rzeszy rodziców. Coraz częściej otrzymuję telefony od Klientów z pytaniem co robić? Telefonów i od matek i od ojców. Jedni chcą się spotkać z dzieckiem drudzy boją się teraz wydać dziecko. Niestety nie ma mądrych na koronawirusa i każdy powinien odpowiedzieć sobie co jest bezpieczne dla dziecka i najbliższej rodziny obojga rodziców. Może się okazać, że kontakty w dotychczasowym kształcie nie są rozsądne, albo są wręcz niemożliwe. Konflikty narastają. Prawdę mówiąc – z pełną świadomością realiów – namawiam do szukania rozwiązań polubownych. Oczywiście, nie powinien być ten czas wykorzystywany jako wymówka do blokowania kontaktów. Jednak w miarę upływu czasu i trwania epidemii trudno bronić tezy, że to wyłącznie wymówka.

Co jeżeli nie masz uregulowanych kontaktów z dziećmi?

Zawsze oczywiście możesz złożyć wniosek do sądu o uregulowanie kontaktów, ale… Wobec zaleceń Ministerstwa Sprawiedliwości odwoływane są (na ten moment do końća kwietnia) wszystkie rozprawy z wyjątkiem spraw pilnych. Przyznam, że mam kłopot z definicją spraw pilnych. Zakładam (ale nie mam pewności, że chodzi o sprawy wymienione w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości – Regulaminie urzędowania sądów powszechnych. W paragrafie 2 tego rozporządzenia jest definicja spraw pilnych. Wymienię tylko to co może nas interesować w tym wpisie: wnioski o udzielenie zabezpieczenia (paragraf 2 litera b). Problem polega na tym, że wnioski o zabezpieczenie kontaktów co do zasady mogą być rozpoznane po przeprowadzeniu rozprawy. Z art. 579 kodeksu postępowania cywilnego wynika, że postanowienia w sprawach o ustalenie, ograniczenie albo zakazanie kontaktów z dzieckiem mogą być wydane tylko po przeprowadzeniu rozprawy. Czy sąd w obecnej sytuacji wyznaczy rozprawę, żeby zabezpieczyć kontakty? Nie wiem.

Wniosek o uregulowanie kontaktów w czasie pandemii

Szczerze mówiąc nawet jak złożysz wniosek o uregulowanie kontaktów w obecnej sytuacji to powodzenie zależy – moim zdaniem – od tego o co wnosisz. Jeżeli domagasz się osobistych kontaktów? Uczciwie powiem – wątpię. Nie dlatego, że nie zasługujesz, ale dlatego, że sytuacja jest wyjątkowa. Ludzie pozostają w kwarantannie, mamy siedzieć w domach, pracować zdalnie i unikać innych ludzi. Jak w tej sytuacji sąd ma orzec o kontaktach osobistych? Jeżeli wnosisz o ustalenie kontaktów na odległość (np. Skype, WhatsApp itp.) to oczywiście widzę realną szansę powodzenia.

Obiecałam, że napiszę o postanowieniu ściągniętym z portalu sądu. Sąd sam, bez wniosku zmienił zabezpieczenie kontaktów z osobistych (były z udziałem kuratora, stąd pewnie ingerencja sądu) na kontakty na odległość. Moim zdaniem – rozsądnie. Z dyskusji Koleżanek i Kolegów na FB wiem, że takie uregulowanie kontaktów w obecnej sytuacji nie należy do wyjątków.

Wiem, że jest trudno

Nie wątpię, że kochasz dziecko i chcesz się osobiście z dzieckiem spotykać. Zakładam, że jest to sytuacja przejściowa i za jakiś czas wszystko wróci do normy. Także kontakty z dzieckiem. Do tego czasu zachowajmy zdrowy rozsądek. Jeżeli się da – staraj się z drugim rodzicem uzgodnić formę kontaktu. Dzieci siedzą w domu i tęsknią za drugim rodzicem. Rozmowa, czy nawet zabawa z dzieckiem przez internet (dlaczego nie?) to jednak jakaś namiastka spotkania. Lepiej tak niż w ogóle. Czasem nie chodzi nawet o bezpieczeństwo samego dziecka, ale starszego domownika (najczęściej domownika kochanego przez nasze dziecko).  Trudno… Babcia, czy dziadek – też człowiek. Czasem rodzic mieszkający z dzieckiem cierpi na jakieś choroby zwiększające ryzyko śmierci przy zakażeniu koronawirusem.

Bądźmy przede wszystkim ludźmi w tych trudnych czasach. Mamy dwa wyjścia: albo jeszcze bardziej się skonfliktujemy z drugim rodzicem, albo zaczniemy rozmawiać o swoim dziecku z uwagą i należytym zrozumieniem traktując bezpieczeństwo naszych rodzin. Osobiście życzę tego drugiego

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

25
Lut

DOWÓD ZE ZDJĘCIA

Dziś niedługi i nieskomplikowany wpis o dowodzie ze zdjęcia. W sądzie obowiązuje określone reguły m.in. tzw. ciężar dowodu. Po prostu: obowiązkiem strony, która coś twierdzi jest udowodnienie tego twierdzenia. Postaram się pokazać na czym polega problem ze zdjęciem, jako dowodem.

Co widzi strona składająca zdjęcie, jako dowód w sprawie

To było tak Wysoki Sądzie: na tym zdjęciu widać, jak byliśmy z mężem na wakacjach na rowerach. Jechaliśmy już długo, słońce świeciło, było miło i nagle zobaczyliśmy jak dwoje ludzi – kobieta i mężczyzna – przepycha się na poboczu. Okropnie się kłócili. Mąż pobiegł ich rozdzielać, a ja chwyciłam za telefon i zadzwoniłam po pomoc. Potem okazało się, że mąż zna bardzo dobrze tę kobietę. A jej obecność przy drodze nie była przypadkowa…

Co widzi sędzia:

kobieta w średnim wieku (niestety to ja 😉 )rozmawia przez telefon. Rowery widoczne na zdjęciu sugerują wycieczkę rowerową w towarzystwie jeszcze jednej osoby (kropka).

Mam nadzieję, że widać różnicę.

Historyjka powyżej jest oczywiście zmyślona. Nie jest zmyślone to, jak Klienci opisują mi dostarczone zdjęcia, jako dowody w sprawie. Dokładnie tak. Do dzisiaj pamiętam zdjęcie imponującego krwiaka na tylnej, dolnej części ciała Klienta (do dzisiaj nie widziałam bardziej barwnego siniaka, a minęło wiele lat od tego czasu) z historią o pobiciu przez określone osoby. Moim zadaniem jest uświadomić Klientom, że ze zdjęcia nie wynika nic ponadto, co jest widoczne. Niestety zdjęcie jest statyczne. Nie widać ani tego, co dzieje się wcześniej, ani tego, co się dzieje później. Warto o tym pamiętać.

Nie chcę przez to powiedzieć, że zdjęcia nie nadają się w ogóle jako dowód. Absolutnie, nadają się, ale do pokazania tego, co jest na zdjęciu i niczego więcej. Ważne jest to, abyś oferując sądowi określony dowód nie oczekiwał więcej niż jest to możliwe. Sąd wysłucha Twojej historii i zobaczy to, co jest widoczne na zdjęciu. Nic więcej.

To naprawdę ma znaczenie jakie dowody składasz w sprawie na poparcie swojego stanowiska. Najlepsze są takie, które rzeczywiście stanowią dowód na poparcie Twoich twierdzeń.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

26
Sty

BIEGŁY PSYCHOLOG

Jakiś czas temu w regionalnej Gazecie Wyborczej (Łódź) ukazał się artykuł o biegłych psychologach. Artykuł straszny, ale wierzę w każde słowo. Link do artykułu przesłała mi znajoma psycholog, która jest świadoma moich “przygód” z biegłymi psychologami. Z treścią artykułu można zapoznać się – tu.

Po co biegły psycholog?

Zacznijmy od początku. Sędzia nie jest psychologiem, musi zatem posiłkować się opinią fachowca w ocenie np.:  więzi między rodzicami a dziećmi, oceny postawy rodzicielskiej, sugestii odnośnie do wyboru rodzica wiodącego itp. I to jest w porządku. Tak być powinno. Sąd ma do dyspozycji dwie możliwości:

  • Opiniodawczy Zespół Specjalistów Sądowych (OZSS) – opiniuje zespół. Najczęściej psycholog i pedagog. Zaleta: biegli mają możliwość kontroli swoich spostrzeżeń, razem sporządzają opinię. Wada: bardzo długo się czeka (w Krakowie to ok. 8 miesięcy. Są ośrodki “szybsze”);
  • biegły psycholog z listy biegłych prowadzonych przez sądy okręgowe. Zaleta – często znacznie szybciej niż OZSS. Wada – brak kontroli nad biegłymi, brak kontroli metod i jakiejkolwiek weryfikacji wiedzy biegłego. Nieważne też jaką specjalizacją legitymuje się biegły.

Kogo wybrać?

Nie ma rozwiązań idealnych. W internecie można przeczytać wiele uwag krytycznych pod adresem OZSS (dawniej RODK). Sama zgłaszam niejednokrotnie zarzuty do opinii. Muszę jednak przyznać, że biegli OZSS trzymają się pewnych zasad opiniowania, czego nie można powiedzieć o biegłych z listy. Przyznam, że – biorąc pod uwagę moje doświadczenia procesowe – biegłych z listy się po prostu boję.

Przykład

Pierwszy z brzegu. Borykam się z opinią biegłej dotyczącej 7-letniego dziecka. Rozmowa psychologa z dzieckiem trwała godzinę. Dziecko odmówiło narysowania rodziny (zamiast tego – tęcza). Biegły rozmawiał tylko z ojcem. Efekt – dziecko wg biegłej jest na tyle dojrzało i samodzielne, że może decydować o sobie i wybiera na opiekuna ojca, bo jest z nim bardziej związane niż z matką. Dodam tylko, że do niedawna dziecko było pod opieką matki (od urodzenia). Nie chodzi mi tutaj o to, czy ojciec może opiekować się dzieckiem. Abstrakcyjnie rzecz ujmując – może. Chodzi mi tylko o sposób opiniowania i wnioski końcowe.

Nie powinno zatem dziwić, że – jeżeli to możliwe –  staram się unikać biegłych z listy. Pomijam, że w Krakowie można odnieść wrażenie, że na liście biegłych jest jeden psycholog (co sprawa – mam tego samego biegłego). Nie wiem, jak jest w innych miastach… Dla wyjaśnienia – sprawdzałam listę krakowską. Psychologów nie brakuje. Tylko kilku psychologów wskazało specjalizację. Reszta – omnibusy…

Problem polega na tym, że sąd powołuje jednego biegłego. Los sprawy zależy więc od wrażeń i osądów jednej osoby. Bez żadnej zewnętrznej fachowej kontroli. Jeżeli się zdarzy, że biegła nie ma specjalności w zakresie psychologii dzieci? Tym gorzej dla dzieci :-(. Z jakiegoś powodu z problemami ortopedycznymi idziemy do ortopedy a nie do pulmunologa.

A więc kogo wybrać?

Cóż, może się zdarzyć, że opinia biegłego psychologa z listy biegłych akuratnie będzie dla Ciebie korzystna. Pytanie, czy będzie korzystna dla dziecka? Może się zdarzyć, że opinia będzie rzetelna i uzasadniona. Ale może się zdarzyć (i wg mnie, niestety prawdopodobieństwo jest większe), że opinia będzie dla Ciebie miażdżąca i będziesz musiał poświęcić wiele czasu, energii i pieniędzy (np. na adwokatów), żeby odrobić straty. Niekiedy nie będzie jak tych strat odrobić. Smutne? Smutne.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

12
Sty

STANDARDY POMOCY DZIECKU W ROZWODZIE

Standardy pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców

Jakiś czas temu trafił do mnie poradnik dla rodziców i profesjonalistów – Standardy pomocy dziecku w rozwodzie rodziców. Grono osób i instytucji pracujących przy powstaniu Standardów jest zacne i daje gwarancję jakości. Przyznam, że zapoznałam się z zaleceniami kierowanymi do różnych osób i instytucji z ogromną przykrością. Nie dlatego, że nie zgadzam się z rekomendacjami Standardów. Po prostu wiem, bo obserwuję to na co dzień, jak daleko jesteśmy od tych idealnych rozwiązań. Widzę, jak często dzieci są krzywdzone przez rodziców, ale też przez sądy (mam na myśli przede wszystkim zaniechanie podejmowania słusznych działań), czy instytucje pomocowe.

Przykłady?

Rodzic nie widzi dziecka, bo drugi rodzic robi wszystko co może, żeby do spotkania nie doszło. Pierwsza linia pomocy? Lekarz – zaświadczenie o chorobie dziecka np. co dwa tygodnie. Najczęściej to nie jeden lekarz, tylko jeden po drugim. Ten sam zorientowałby się, że coś jest nie tak. Składamy wniosek o zagrożenie karą pieniężną do sądu, żeby wyegzekwować kontakty. I co? Jedno wielkie NIC. Sprawa stoi w miejscu od wielu miesięcy. Po tak długim czasie dziecko nie chce już wyjść z domu z tym dobijającym się o swoje prawa rodzicu? No, cóż zrobić…

Czyja wina?

Problem jest złożony. Pisuję o tym na tym blogu od czasu do czasu. Jedno jest pewne. Jak tak dalej pójdzie to rodzice zaczną radzić sobie po swojemu. Z prawem nie będzie to miało nic do czynienia. Za sytuację, w której nie można liczyć na szybkie i sprawne sądy najwyższą cenę zapłacą dzieci. Już płacą.

Uwagi do Standardów

Autorzy Standardów proszą o uwagi i sugestie. Ja mam  już mam jedną uwagę. Brakuje mi w standardach zaleceń dla psychologów. Nie – biegłych OZSS, tylko psychologów. Trzeba zaznaczyć, że psychologowie nie mają samorządu (mimo, że ustawa o zawodzie psychologa taki samorząd przewiduje). Konsekwencja jest taka, że nie ma żadnej kontroli nad wykonywaniem tego zawodu przez poszczególnych psychologów. Efekt jest przykry dla samych psychologów. Nikt nie bierze na poważnie opinii prywatnego psychologa (pozasądowego). Mama idzie z dzieckiem do psychologa i po jednej wizycie przynosi opinię, że dziecko nie tęskni za tatą. Tato przynosi analogiczną opinię od psychologa, u którego był raz sam z dzieckiem. I co? Szkoda nawet czasu na czytanie takich opinii.

Zachęcam do zapoznania się ze standardami. Tak, jak pisałam – komentarze i sugestie mile widziane. Napisz komentarz pod wpisem, albo wyślij maila do autorów Standardów (informacja we wstępie broszury). Standardy znajdziesz tu

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

31
Gru

PODSUMOWANIE ROKU 2019

To ostatni dzień roku. Nie jestem bardzo refleksyjna, ale jednak wpadłam na pomysł podsumowania mojego roku. Ostatnio wysyłałam informację o szkoleniach do Okręgowej Rady Adwokackiej (mamy taki obowiązek – wytłumaczyć się z obowiązkowych szkoleń) i pomyślałam, że taki rodzaj podsumowania roku mogę też zamieścić tutaj. Może warto pokazać, że adwokaci się ustawicznie szkolą :-). Mój pies się w końcu uspokoił przy muzyce operowej Mozarta, więc mogę pisać :-). Na marginesie mogę zaznaczyć, że Mozart wygrał z Xanaxem (zapisanym przez weterynarza). Po lekarstwie nasz pies był tak pobudzony i nieszczęśliwy, ze zdecydowaliśmy się na głośną muzykoterapię – na razie działa doskonale. Istnieje tylko ryzyko, że będziemy słuchać muzyki całą noc :-).

Co z tymi szkoleniami? Zaczynam 🙂

Rok 2019

  • 1 marca 2019 – uczestnictwo w konferencji “Zachowania przemocowe w rodzinie” organizowana przez Sąd Okręgowy w Krakowie;
  • 16 i 17 maja 2019 r. – udział w konferencji w Trewirze – prawo spadkowe organizowane przez Europäische Rechtsakademie;
  • 30-31 maja 2019 – uczestnictwo w konferencji The Voice of the Child in International Child Abduction Cases w Gandawie;
  • 12 września 2019 r.  – uczestnictwo w konferencji Application of The Succession Regulation In The EU Member States na UŚ w Katowicach
  • 2 i 3 października – ćwiczenia dla aplikantów II roku – rozwód i separacja;
  • 18 października 2019 – konferencja organizowana przez Sąd Okręgowy w Krakowie – wystąpienie pt. „Problem dostrzegania i akceptacji podmiotowości dziecka i jego praw przez pozostających w konflikcie rodziców zgłaszających się o udzielenie pomocy prawnej”;
  • 17 – 19 października – udział w II Kongresie Prawa Rodzinnego „Porwanie a wydanie – konwencja haska”;
  • 19 listopada – wykład dla aplikantów adwokackich – międzynarodowe prawo rodzinne – rozporządzenie Bruksela II bis;
  • 20 listopada 2019 r. – Konferencja ekspercka Systemy rozwiązań prawnych i instytucjonalnych w poszukiwaniu osób zaginionych w Polsce i poza granicami kraju (organizowana przez Fundację ITAKA) – wystąpienie pt. Postępowanie o wydanie dziecka na podstawie konwencji haskiej – aspekty praktyczne;
  • 14 grudnia 2019 – Kongres Obywatelski (organizowany przez RPO) – udział w panelu “Efektywność sądownictwa i prawa rodzicielskie”

Całkiem dużo tego wyszło. To był pracowity rok. Zanosi się na równie pracowity rok następny :-). Oby nie był gorszy, czego sobie i Tobie życzę. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok 2020!

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

27
Lis

ODWAŻNY PEŁNOMOCNIK

Czy adwokat powinien być odważny?

Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomym adwokatem. To, co mnie najbardziej uderzyło to wniosek, jaki wyciągnęłam z wypowiedzi znajomego, że nie należy się narażać sędziemu. Wyraziłam moje zdanie w rozmowie, ale wyrażę to zdanie także tutaj.

Nie zgadzam się!

Adwokat ma być odważny i ma reprezentować interesy swojego Klienta tak, jak wymaga tego sytuacja. Jeżeli możemy się przy okazji narazić sędziemu – to trudno. Co mam na myśli?

Przykład 1

Lata temu prowadziłam sprawę rozwodową – bardzo skomplikowaną (spór dotyczył każdego aspektu sprawy rozwodowej). Po wielu miesiącach prowadzenia sprawy i po wielu rozprawach doszliśmy do momentu, w którym jedynym problemem pozostały alimenty. Wtedy sędzia prowadząca sprawę zwróciła się do mnie, jako pełnomocnika powódki, żebym cofnęła powództwo, załatwiła sprawę alimentacyjną przed sądem rejonowym, a potem wróciła do rozwodu. Do dzisiaj trudno mi w to uwierzyć, jak o tym piszę… Nie zgodziłam się. Czy sędzia była zadowolona? Na pewno nie, ale na prawdę nie idziemy do sądu dla przyjemności sędziego.

Przykład 2

To nie będzie przykład z prawa rodzinnego – wyjątkowo :-). Jeszcze jako aplikantka zostałam poproszona o zastępstwo na sprawie karnej, jako obrońca jednego z wielu oskarżonych w tej sprawie. Tuż przed rozprawą dowiedziałam się, że mój Klient otrzymał akt oskarżenia w dniu rozprawy. Nie wdając się w szczegóły – Klient chciał mieć możliwość porozmawiania ze swoim obrońcą przed rozpoczęciem całej sprawy. I miał prawo. Zgłosiłam wniosek o odroczenie i …. zaczęło się. Sędzia na mnie krzyczała, kazała mi siadać, siadałam i od razu wstawałam (odebrałam wcześniej na aplikacji naukę co robić w takiej sytuacji :-)). Nie odzywałam się, bo sędzia nie udzieliła mi głosu, ale stałam. Siadałam i wstawałam. I tak przez dłuższy czas. Byłam spokojna (a przynajmniej starałam się na taką wyglądać :-)) i grzeczna, a sędzia krzyczała i próbowała prowadzić postępowanie dalej. W końcu sędzia zarządziła przerwę, a po 2 godzinach przerwy (czekaliśmy wszyscy w tym czasie pod salą – nikt nie wiedział, kiedy skończy się przerwa) odroczyła postępowanie. Czy się naraziłam sędziemu? Niewątpliwie, ale interes Klienta jest ważniejszy od dobrego samopoczucia mojego, czy sędziego.

Wyjątek?

Podałam przykłady z mojej praktyki, ale chcę podkreślić – to nie jest nic nadzwyczajnego. Wielu adwokatów (a chcę wierzyć, że większość) działa w taki sposób na co dzień.

Jeżeli ktoś potrzebuje uzasadnienia dla takiej postawy adwokatów, to znajdzie ją w Kodeksie Etyki Adwokackiej:

Adwokat jest zobowiązany do obrony interesów swego klienta w sposób odważny
i honorowy, przy zachowaniu należytego sądowi i innym organom szacunku oraz
uprzejmości, nie bacząc na własne korzyści osobiste oraz konsekwencje wynikające z takiej postawy dla siebie lub innej osoby.

Nie oznacza to oczywiście, że mamy celowo “drażnić” sędziów. To też ludzie, decydują o sprawach naszych Klientów i powinniśmy to brać pod uwagę. Po prostu zdarzają się takie, nazwijmy to “graniczne” sytuacje na rozprawie, kiedy właśnie musimy podjąć decyzję o reprezentowaniu Klienta bez względu na związany z tym ryzyko narażenia się sędziemu. I tyle.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

17
Lis

JAK DŁUGO SIĘ CZEKA NA APELACJĘ

Zanim napiszę, jak długo się czeka na apelację w Krakowie, kilka słów wytłumaczenia czemu ostatnio piszę nieregularnie. Trochę z zaplanowania a trochę przez przypadek koniec roku (listopad i grudzień) okazał się dla mnie czasem niezwykle “naukowym”. Oczywiście musiałam przygotować się do czekających mnie wyzwań.

W najbliższym tygodniu prowadzę wykład dla aplikantów dotyczący międzynarodowego prawa rodzinnego. Następnego dnia mam krótką prezentację na konferencji organizowanej przez Fundację ITAKA. Tym razem będę mówiła o uprowadzeniach rodzicielskich (konwencja haska dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę). W połowie grudnia – jeżeli tylko uda mi się przenieść wykład o mediacji w sprawach rodzinnych na UJ mam zaproszenie na Kongres Obywatelski organizowany przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednym słowem – nie nudzę się :-).

Dzisiaj znowu o czasie trwania postępowania – tym razem apelacyjnego.

Wniosek o przyspieszenie

W Krakowie czas oczekiwania na rozpoznanie apelacji jest tragicznie długi. Na prośbę Klienta wysłałam jakiś czas temu (koniec października 2019 r.) wniosek o przyspieszenie rozpoznania apelacji. Apelacja została wniesiona w dniu 9 kwietnia 2019 r. do Sądu Okręgowego. Jak wynika z portalu Sąd Apelacyjny otrzymał akta z apelacją w dniu 23 maja 2019 r. (tak, tak przekazanie akt z jednego sądu do drugiego zajmuje tyle czasu). Do dzisiaj nie znamy daty rozprawy apelacyjnej.

Idzie do mnie pismo z odpowiedzią Sądu Apelacyjnego (podglądnęłam już na portalu sądu).

Co z niego wynika?

Zacznę od wniosków. Możemy zapomnieć o wyznaczeniu terminu rozprawy w obecnej sytuacji. Musimy poczekać na swoją kolej.

Dlaczego?

  1. obowiązuje zasada rozpoznawania spraw w kolejności wpływu;
  2. braki kadrowe w sądzie (szczegóły w piśmie poniżej);
  3. losowanie całych składów orzekających

Kiedy możemy się spodziewać wyznaczenia terminu?

Któż to wie :-(? Na wyznaczenie oczekują apelacje wniesione w wakacje 2018 r. Oznacza to, że opóźnienie w wyznaczaniu rozpraw (nie chcę nawet pisać o opóźnieniu w rozpoznawaniu apelacji) przekracza już rok. Co to oznacza dla stron? Całkowitą stagnację i klincz. Dzieci rosną, ludzie czekają. Życie biegnie dalej… O jakości życia osób oczekujących na rozstrzygnięcie sądu też nie warto pisać…

Dla zainteresowanych pismo Sądu Apelacyjnego – bardzo zresztą eleganckie, poniżej:

Sąd Apelacyjny

Jeżeli też oczekujesz długo na apelację, napisz ile to trwa w Twoim sądzie?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

27
Paź

ZMIANY W K.P.C. – CZĘŚĆ I.

W dniu 7 listopada 2019 r.  wchodzą w życie zmiany w kodeksie postępowania cywilnego (k.p.c.). Nie będę tu omawiała wszystkich zmian, a jedynie te, które wydają mi się istotne dla Ciebie – mogą bezpośrednio Cię dotyczyć.

Koszty postępowania

Jeżeli nie stawisz się w sądzie na wezwanie i  nie usprawiedliwisz nieobecności, nie stawisz się na mediacji mimo wyrażenia zgody na mediację to sąd może  obciążyć Cię kosztami w większej części lub nawet w całości. Ważne jest to, że możesz zostać obciążony wyższymi kosztami niezależnie od wyniku sprawy (czyli nawet, jeżeli wygrasz sprawę).

Doręczenie przez komornika

To absolutne novum. Jeżeli nie uda się doręczyć sądowi pierwszego pisma w sprawie pozwanemu to powód będzie musiał doręczyć pozew za pośrednictwem komornika. Zaliczka dla komornika na poczet doręczenia pisma nie może jednorazowo przekroczyć 60 zł. Chyba, że planowane wydatki znacznie przekroczą tę kwotę. Zaliczkę pokrywa powód.

Skrócenie terminu zawieszenia

Jeżeli Twoja sprawa o rozwód lub separację jest zawieszona na zgodny wniosek stron to od 7 listopada ulega skróceniu termin do podjęcia postępowania. Termin podjęcia postępowania zawieszonego począwszy od 7 listopada 2019 r. to 6 miesięcy od daty wydania postanowienia o zawieszeniu. W przypadku spraw zawieszonych przed 7 listopada termin na podjęcie postępowania to 7 maj 2020 r. Chyba, że termin obowiązujący przed 7 listopada upływa wcześniej (postępowanie nie może być zawieszone dłużej niż rok od wydania postanowienia o zawieszeniu). W przypadku upływu terminu do podjęcia postępowania sąd sprawę umorzy.

Informacja o prawdopodobnym wyniku sprawy

Bardzo jestem ciekawa, czy art. 156(1) k.p.c. będzie stosowany w postępowaniu rozwodowym? W miarę potrzeby na posiedzeniu przewodniczący będzie mógł pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy. Ma to jak rozumiem skłonić strony do podjęcia rozmów i szukania lepszego rozwiązania niż oczekiwanie na zakończenie sprawy przez sędziego.

Posiedzenia przygotowawcze

Po pierwsze to posiedzenie o mniej formalnym charakterze niż rozprawa. Co do zasady biorą w nim udział strony i pełnomocnicy, ale sąd może zwolnić stronę z obowiązku stawiennictwa, jeżeli uzna, że wystarczy obecność pełnomocnika. Brak stawiennictwa powoda – bez usprawiedliwienia – może skutkować umorzeniem postępowania. Na posiedzeniu przygotowawczym sąd może wspierać strony w poszukiwaniu rozwiązań ugodowych. Istnieje możliwość odroczenia posiedzenia przygotowawczego na 3 miesiące. Na zgodny wniosek stron można takie odroczenie uzyskać jeszcze raz w trakcie postępowania także na okres nie dłuższy niż 3 miesiące.

Przebieg posiedzenia przygotowawczego protokołuje się na piśmie (nie będzie nagrywane). Do protokołu nie wpisuje się propozycji ugodowych (ale propozycje ugodowe stron z całą pewnością zapadną sędziemu w pamięć).

No i najważniejsze! Jeżeli nie dojdzie do rozwiązania sporu na posiedzeniu przygotowawczym sporządza się plan rozprawy.

Wnioski dowodowe

Zanim o planie rozprawy, słów kilka o dowodach. Jeżeli wyznaczono posiedzenie przygotowawcze, można przytaczać twierdzenia i dowody do chwili zatwierdzenia planu rozprawy. Twierdzenia i dowody zgłoszone po zatwierdzeniu planu rozprawy co do zasady będą pominięte.

Plan rozprawy

Plan rozprawy zastępuje postanowienie dowodowe. W miarę potrzeby plan rozprawy może zawierać m.in.: dokładnie określone zarzuty, ustalenie, które fakty i oceny prawne pozostają między stronami sporne, terminy posiedzeń i innych czynności w sprawie,  kolejność i termin przeprowadzenia dowodów oraz roztrząsania wyników postępowania dowodowego, termin zamknięcia rozprawy lub ogłoszenia wyroku.
Plan rozprawy podpisują strony, a następnie sędzia zatwierdza plan rozprawy. Plan rozprawy sąd doręcza stronom. Sąd może zmienić plan rozprawy tylko postanowieniem. Najpierw jednak musi wysłuchać stron. Jeżeli któraś strona się sprzeciwi – mamy nowe posiedzenie przygotowawcze (chyba, że zmiana planu dotyczy wyłącznie wyznaczenia dodatkowych terminów przesłuchania objętych planem świadków, biegłych lub stron)

Zawiadomienie o terminie rozprawy

Doręczenie stronie planu rozprawy zastępuje zawiadomienie jej o terminach posiedzeń i innych czynności objętych planem. Plan rozprawy zastępuje także wezwanie do osobistego stawiennictwa na rozprawie – dokument doręcza się bezpośrednio stronie. Terminy rozpraw powinny być wyznaczane zgodnie z planem rozprawy. Można zauważyć w nowelizacji dążenie do zakończenia sprawy na jednej rozprawie. Jeżeli nie jest to możliwe to rozprawy powinny odbywać się w kolejnych dniach. Jeżeli nie jest to możliwe upływ czasu między rozprawami nie powinien być nadmierny. Szczerze? Czekam na to, ale jestem pesymistką. Obawiam się, że w praktyce nic się nie zmieni…

Wyrok zaoczny

To duża zmiana. Do tej pory sąd mógł wydać wyrok zaoczny, gdy strona nie stawiła się na rozprawę i nie wdała się w spór. Od 7 listopada 2019 r. brak odpowiedzi na pozew w terminie może skutkować wydaniem wyroku zaocznego. Co więcej, wyrok zaoczny może zapaść na posiedzeniu niejawnym. Sąd może jednak wyznaczyć rozprawę (mimo niezłożenia odpowiedzi na pozew) i ewentualnie wydać wyrok zaoczny na zasadach dotychczas obowiązujących (pisałam o tym tu). Jak to będzie wyglądało w praktyce sądu – zobaczymy.

Wniosek o uzasadnienie

Już teraz opłata sądowa za wniosek o uzasadnienie orzeczenia wynosi 100 zł. Począwszy od 7 listopada trzeba będzie wskazać we wniosku, czy chcemy uzyskać uzasadnienie całości wyroku, czy tylko części (w takim razie: której?)

Tyle zmian na dzisiaj. Następnym razem zacznę od zmian w postępowaniu apelacyjnym (tam się też robi ciekawie).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

12
Paź

ADWOKAT ZAREZERWOWANY – ZASADY ETYKI

Dzisiaj trochę o kodeksie etyki.

Nie ma ryzyka

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie Klientka z prośbą, żebym nie udzielała porady prawnej jej mężowi. Pani była u mnie wcześniej w kancelarii. Porozmawiałyśmy, powiedziałam co myślę o Jej sytuacji prawnej, starałam się dodać otuchy i ustaliłyśmy “mapę drogową” tj. co powinna zrobić, jakie działania wdrożyć.

Uspokoiłam moją Klientkę, że nie musi się obawiać – niezależnie od tego, czy będzie jeszcze chciała się kiedyś do mnie zgłosić w swojej sprawie rozwodowej – nie ma ryzyka, że zacznę doradzać stronie przeciwnej.

Skąd ta pewność?

Po pierwsze obowiązują nas – adwokatów zasady etyki. Tak na wyczucie, ze zwykłej przyzwoitości trudno mi sobie wyobrazić, że działam na dwa fronty. Jako adwokat z zasady muszę być stronnicza. Jak można być stronniczym na dwie strony?

Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu

Jeżeli ktoś tego wyczucia nie ma to istnieje dokument, w którym zebrane są zasady wykonywania zawodu adwokata. Długi tytuł powyżej, a w skrócie to kodeks etyki. Tam w paragrafie 46 znajdziemy taką regulację:

“Adwokat nie może reprezentować klientów, których interesy są sprzeczne, chociażby ci klienci na to się godzili.”

Zdarza się w naszej kancelarii, że zgłaszają się dwie strony konfliktu. Nasz wewnętrzny system wyłapywania takich sytuacji i zapobiegania w zarodku do tej pory się sprawdza. Zatem jeżeli nawet zdarzy się, że zgłasza się do nas druga strona – odmawiamy spotkania.

Razem do adwokata

Nie odmawiam natomiast spotkania i pomocy prawnej, gdy strony postanowią przyjść do adwokata razem. Mimo, iż osobiście nie uważam tego za najlepszy pomysł. Więcej można o tym przeczytać tu.

Jeżeli natomiast mój Klient przyprowadza do mnie swojego małżonka, żeby negocjować, czy też wyjaśnić nasz punkt widzenia to oczywiście nie ma żadnego problemu.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

22
Cze

ROZWÓD – O CO SĄD PYTA?

O co sąd pyta?

Jakich pytań można się spodziewać w sprawie rozwodowej – o to często pytają mnie Klienci, którzy trafili do mnie po poradę prawną. Cóż… Nie ma uniwersalnej listy. Każdy sędzia ma swój własny zestaw pytań, który i tak ulega zmianie “na gorąco” w zależności od wypowiedzi stron. Jest jednak pewna pula przewidywalnych pytań. Zanim jednak przejdę do przykładowej listy muszę napisać jeszcze jedno.

Przesłuchanie stron

Jeżeli jesteś stroną w sprawie rozwodowej/o separację to na końcu postępowania będziesz przesłuchiwany. Nawet jeżeli na początku sprawy sąd zadawał Ci pytania (to tzw. przesłuchanie informacyjne). Nie zwolni Cię to z końcowego przesłuchania stron. Pełnomocnik nie może być przesłuchiwany zamiast Ciebie. Tak się po prostu nie da.

Zestaw podstawowych pytań

  • jak długo znali się Państwo przed ślubem;
  • gdzie zamieszkali Państwo po ślubie;

czy:

  • to jest Pana/Pani pierwsze małżeństwo;
  • toczyły się między stronami inne sprawy o rozwód;
  • mają Państwo dzieci małżeńskie;
  • ma Pan/Pani dzieci pozamałżeńskie;

Sąd może też zadać pytanie:

  • jak układało się małżeństwo;
  • co się takiego wydarzyło, jaki jest powód tego, że małżeństwo się rozpadło

Inne pytania

Oczywiście sąd nie ogranicza się wyłącznie do pytań wskazanych wyżej. Nie da się jednak podać wszystkich pytań, jakie mogą paść na rozprawie. Dużo zależy od samych stron – jakie są kwestie sporne w postępowaniu. Zależy też jak obszernych odpowiedzi udziela przesłuchiwana osoba. Niektórych informacji sąd nie może pozostawić bez rozwinięcia. Jeżeli chcesz się więcej dowiedzieć na temat przesłuchania, co się może wydarzyć w Twojej sprawie – sugeruję spotkanie z adwokatem. Po rozmowie i zapoznaniu się z problemami w Twoim małżeństwie adwokat może wskazać na co należy zwrócić uwagę, a jakich tematów unikać, żeby nie sprowokować dodatkowych pytań. Przy okazji dowiesz się, jak przebiega sama rozprawa i czego należy się spodziewać.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl