27
Paź

ZMIANY W K.P.C. – CZĘŚĆ I.

W dniu 7 listopada 2019 r.  wchodzą w życie zmiany w kodeksie postępowania cywilnego (k.p.c.). Nie będę tu omawiała wszystkich zmian, a jedynie te, które wydają mi się istotne dla Ciebie – mogą bezpośrednio Cię dotyczyć.

Koszty postępowania

Jeżeli nie stawisz się w sądzie na wezwanie i  nie usprawiedliwisz nieobecności, nie stawisz się na mediacji mimo wyrażenia zgody na mediację to sąd może  obciążyć Cię kosztami w większej części lub nawet w całości. Ważne jest to, że możesz zostać obciążony wyższymi kosztami niezależnie od wyniku sprawy (czyli nawet, jeżeli wygrasz sprawę).

Doręczenie przez komornika

To absolutne novum. Jeżeli nie uda się doręczyć sądowi pierwszego pisma w sprawie pozwanemu to powód będzie musiał doręczyć pozew za pośrednictwem komornika. Zaliczka dla komornika na poczet doręczenia pisma nie może jednorazowo przekroczyć 60 zł. Chyba, że planowane wydatki znacznie przekroczą tę kwotę. Zaliczkę pokrywa powód.

Skrócenie terminu zawieszenia

Jeżeli Twoja sprawa o rozwód lub separację jest zawieszona na zgodny wniosek stron to od 7 listopada ulega skróceniu termin do podjęcia postępowania. Termin podjęcia postępowania zawieszonego począwszy od 7 listopada 2019 r. to 6 miesięcy od daty wydania postanowienia o zawieszeniu. W przypadku spraw zawieszonych przed 7 listopada termin na podjęcie postępowania to 7 maj 2020 r. Chyba, że termin obowiązujący przed 7 listopada upływa wcześniej (postępowanie nie może być zawieszone dłużej niż rok od wydania postanowienia o zawieszeniu). W przypadku upływu terminu do podjęcia postępowania sąd sprawę umorzy.

Informacja o prawdopodobnym wyniku sprawy

Bardzo jestem ciekawa, czy art. 156(1) k.p.c. będzie stosowany w postępowaniu rozwodowym? W miarę potrzeby na posiedzeniu przewodniczący będzie mógł pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy. Ma to jak rozumiem skłonić strony do podjęcia rozmów i szukania lepszego rozwiązania niż oczekiwanie na zakończenie sprawy przez sędziego.

Posiedzenia przygotowawcze

Po pierwsze to posiedzenie o mniej formalnym charakterze niż rozprawa. Co do zasady biorą w nim udział strony i pełnomocnicy, ale sąd może zwolnić stronę z obowiązku stawiennictwa, jeżeli uzna, że wystarczy obecność pełnomocnika. Brak stawiennictwa powoda – bez usprawiedliwienia – może skutkować umorzeniem postępowania. Na posiedzeniu przygotowawczym sąd może wspierać strony w poszukiwaniu rozwiązań ugodowych. Istnieje możliwość odroczenia posiedzenia przygotowawczego na 3 miesiące. Na zgodny wniosek stron można takie odroczenie uzyskać jeszcze raz w trakcie postępowania także na okres nie dłuższy niż 3 miesiące.

Przebieg posiedzenia przygotowawczego protokołuje się na piśmie (nie będzie nagrywane). Do protokołu nie wpisuje się propozycji ugodowych (ale propozycje ugodowe stron z całą pewnością zapadną sędziemu w pamięć).

No i najważniejsze! Jeżeli nie dojdzie do rozwiązania sporu na posiedzeniu przygotowawczym sporządza się plan rozprawy.

Wnioski dowodowe

Zanim o planie rozprawy, słów kilka o dowodach. Jeżeli wyznaczono posiedzenie przygotowawcze, można przytaczać twierdzenia i dowody do chwili zatwierdzenia planu rozprawy. Twierdzenia i dowody zgłoszone po zatwierdzeniu planu rozprawy co do zasady będą pominięte.

Plan rozprawy

Plan rozprawy zastępuje postanowienie dowodowe. W miarę potrzeby plan rozprawy może zawierać m.in.: dokładnie określone zarzuty, ustalenie, które fakty i oceny prawne pozostają między stronami sporne, terminy posiedzeń i innych czynności w sprawie,  kolejność i termin przeprowadzenia dowodów oraz roztrząsania wyników postępowania dowodowego, termin zamknięcia rozprawy lub ogłoszenia wyroku.
Plan rozprawy podpisują strony, a następnie sędzia zatwierdza plan rozprawy. Plan rozprawy sąd doręcza stronom. Sąd może zmienić plan rozprawy tylko postanowieniem. Najpierw jednak musi wysłuchać stron. Jeżeli któraś strona się sprzeciwi – mamy nowe posiedzenie przygotowawcze (chyba, że zmiana planu dotyczy wyłącznie wyznaczenia dodatkowych terminów przesłuchania objętych planem świadków, biegłych lub stron)

Zawiadomienie o terminie rozprawy

Doręczenie stronie planu rozprawy zastępuje zawiadomienie jej o terminach posiedzeń i innych czynności objętych planem. Plan rozprawy zastępuje także wezwanie do osobistego stawiennictwa na rozprawie – dokument doręcza się bezpośrednio stronie. Terminy rozpraw powinny być wyznaczane zgodnie z planem rozprawy. Można zauważyć w nowelizacji dążenie do zakończenia sprawy na jednej rozprawie. Jeżeli nie jest to możliwe to rozprawy powinny odbywać się w kolejnych dniach. Jeżeli nie jest to możliwe upływ czasu między rozprawami nie powinien być nadmierny. Szczerze? Czekam na to, ale jestem pesymistką. Obawiam się, że w praktyce nic się nie zmieni…

Wyrok zaoczny

To duża zmiana. Do tej pory sąd mógł wydać wyrok zaoczny, gdy strona nie stawiła się na rozprawę i nie wdała się w spór. Od 7 listopada 2019 r. brak odpowiedzi na pozew w terminie może skutkować wydaniem wyroku zaocznego. Co więcej, wyrok zaoczny może zapaść na posiedzeniu niejawnym. Sąd może jednak wyznaczyć rozprawę (mimo niezłożenia odpowiedzi na pozew) i ewentualnie wydać wyrok zaoczny na zasadach dotychczas obowiązujących (pisałam o tym tu). Jak to będzie wyglądało w praktyce sądu – zobaczymy.

Wniosek o uzasadnienie

Już teraz opłata sądowa za wniosek o uzasadnienie orzeczenia wynosi 100 zł. Począwszy od 7 listopada trzeba będzie wskazać we wniosku, czy chcemy uzyskać uzasadnienie całości wyroku, czy tylko części (w takim razie: której?)

Tyle zmian na dzisiaj. Następnym razem zacznę od zmian w postępowaniu apelacyjnym (tam się też robi ciekawie).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

12
Paź

ADWOKAT ZAREZERWOWANY – ZASADY ETYKI

Dzisiaj trochę o kodeksie etyki.

Nie ma ryzyka

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie Klientka z prośbą, żebym nie udzielała porady prawnej jej mężowi. Pani była u mnie wcześniej w kancelarii. Porozmawiałyśmy, powiedziałam co myślę o Jej sytuacji prawnej, starałam się dodać otuchy i ustaliłyśmy “mapę drogową” tj. co powinna zrobić, jakie działania wdrożyć.

Uspokoiłam moją Klientkę, że nie musi się obawiać – niezależnie od tego, czy będzie jeszcze chciała się kiedyś do mnie zgłosić w swojej sprawie rozwodowej – nie ma ryzyka, że zacznę doradzać stronie przeciwnej.

Skąd ta pewność?

Po pierwsze obowiązują nas – adwokatów zasady etyki. Tak na wyczucie, ze zwykłej przyzwoitości trudno mi sobie wyobrazić, że działam na dwa fronty. Jako adwokat z zasady muszę być stronnicza. Jak można być stronniczym na dwie strony?

Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu

Jeżeli ktoś tego wyczucia nie ma to istnieje dokument, w którym zebrane są zasady wykonywania zawodu adwokata. Długi tytuł powyżej, a w skrócie to kodeks etyki. Tam w paragrafie 46 znajdziemy taką regulację:

“Adwokat nie może reprezentować klientów, których interesy są sprzeczne, chociażby ci klienci na to się godzili.”

Zdarza się w naszej kancelarii, że zgłaszają się dwie strony konfliktu. Nasz wewnętrzny system wyłapywania takich sytuacji i zapobiegania w zarodku do tej pory się sprawdza. Zatem jeżeli nawet zdarzy się, że zgłasza się do nas druga strona – odmawiamy spotkania.

Razem do adwokata

Nie odmawiam natomiast spotkania i pomocy prawnej, gdy strony postanowią przyjść do adwokata razem. Mimo, iż osobiście nie uważam tego za najlepszy pomysł. Więcej można o tym przeczytać tu.

Jeżeli natomiast mój Klient przyprowadza do mnie swojego małżonka, żeby negocjować, czy też wyjaśnić nasz punkt widzenia to oczywiście nie ma żadnego problemu.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

22
Cze

ROZWÓD – O CO SĄD PYTA?

O co sąd pyta?

Jakich pytań można się spodziewać w sprawie rozwodowej – o to często pytają mnie Klienci, którzy trafili do mnie po poradę prawną. Cóż… Nie ma uniwersalnej listy. Każdy sędzia ma swój własny zestaw pytań, który i tak ulega zmianie “na gorąco” w zależności od wypowiedzi stron. Jest jednak pewna pula przewidywalnych pytań. Zanim jednak przejdę do przykładowej listy muszę napisać jeszcze jedno.

Przesłuchanie stron

Jeżeli jesteś stroną w sprawie rozwodowej/o separację to na końcu postępowania będziesz przesłuchiwany. Nawet jeżeli na początku sprawy sąd zadawał Ci pytania (to tzw. przesłuchanie informacyjne). Nie zwolni Cię to z końcowego przesłuchania stron. Pełnomocnik nie może być przesłuchiwany zamiast Ciebie. Tak się po prostu nie da.

Zestaw podstawowych pytań

  • jak długo znali się Państwo przed ślubem;
  • gdzie zamieszkali Państwo po ślubie;

czy:

  • to jest Pana/Pani pierwsze małżeństwo;
  • toczyły się między stronami inne sprawy o rozwód;
  • mają Państwo dzieci małżeńskie;
  • ma Pan/Pani dzieci pozamałżeńskie;

Sąd może też zadać pytanie:

  • jak układało się małżeństwo;
  • co się takiego wydarzyło, jaki jest powód tego, że małżeństwo się rozpadło

Inne pytania

Oczywiście sąd nie ogranicza się wyłącznie do pytań wskazanych wyżej. Nie da się jednak podać wszystkich pytań, jakie mogą paść na rozprawie. Dużo zależy od samych stron – jakie są kwestie sporne w postępowaniu. Zależy też jak obszernych odpowiedzi udziela przesłuchiwana osoba. Niektórych informacji sąd nie może pozostawić bez rozwinięcia. Jeżeli chcesz się więcej dowiedzieć na temat przesłuchania, co się może wydarzyć w Twojej sprawie – sugeruję spotkanie z adwokatem. Po rozmowie i zapoznaniu się z problemami w Twoim małżeństwie adwokat może wskazać na co należy zwrócić uwagę, a jakich tematów unikać, żeby nie sprowokować dodatkowych pytań. Przy okazji dowiesz się, jak przebiega sama rozprawa i czego należy się spodziewać.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

8
Cze

Z ADWOKATEM CZY BEZ?

Jestem adwokatem od ponad 15 lat. Nie wszyscy Klienci, którzy przychodzą do kancelarii po poradę prawną decydują się na wynajęcie adwokata. Niektórzy z Klientów wprost pytają, czy muszą “brać” adwokata do sprawy rozwodowej?

Postaram się odpowiedzieć na to pytanie

Muszę przyznać, że w miarę upływu czasu moja odpowiedź na pytanie zadane w tytule postu ewoluuje. Pozwólcie, że zastosuję analogię do leczenia. Ostatecznie jesteśmy bardziej oswojeni z lekarzem – częściej chodzimy do lekarza niż do adwokata.

1. przeziębienie

Zwykle na tym etapie leczymy się sami. Szukamy ewentualnie dodatkowych informacji w internecie, pytamy znajomych. Jeżeli mamy szczęście to się wyleczymy. W innym wypadku przeziębienie zmienia się w chorobę.

2. choroba

Na tym etapie zachowujemy się w różny sposób. Ci uparci lub niewierzący w medycynę nadal leczą się sami. Pozostali rozważają już skorzystanie z pomocy lekarza. Umawiają się na wizytę, biorą receptę. Czasem idą do innego lekarza (żeby sprawdzić, czy ten pierwszy postawił trafną diagnozę), biorą receptę. Część chorych wykupuje leki i poddaje się leczeniu wybranego lekarza. Jest z nim w kontakcie i stosuje się do zaleceń. Część – czyta ulotkę o skutkach ubocznych leków i postanawia jednak posłuchać sąsiadki. Następuje powrót do mądrości ludowej.

3. szpital

I tu muszę przyznać analogia przestaje działać tak dobrze. Jeżeli jesteśmy chorzy i trafiamy do szpitala najczęściej poddajemy się leczeniu. Klient w sądzie nadal ma wybór, czy skorzystać z pomocy adwokata, czy nie :-). Jednak i w szpitalu i w sądzie czasami jest za późno na leczenie…

Im dłużej pracuję, tym bardziej doceniam na sali rozpraw reprezentację przez – muszę to podkreślić – dobrego adwokata. Dobry adwokat rozwodowy to pełnomocnik, który nie boi się prezentować swojego zdania, potrafi przedstawić swojego Klienta w dobrym świetle, dba o wizerunek Klienta, odważnie pilnuje interesów swojego Klienta. Pewnie jeszcze trochę cech by się znalazło.

Dlaczego piszę o dobrym adwokacie?

Ponieważ coraz częściej obserwuję na sali rozpraw bezruch po stronie przeciwnej. Sala rozpraw to pole walki. Nie ma tu miejsca na wahanie, niepewność, czy inercję. Strona bez refleksu i zrozumienia co się dzieje wokół może przegrać potyczkę lub całą wojnę w mgnieniu oka. I żeby była jasność dobry adwokat nie zagwarantuje Ci wygranej, bo tego nikt nie może zagwarantować. Dobry adwokat znacząco zwiększy Twoje szanse na wygraną. Przy braku gwarancji to już coś!

Jeżeli zatem w Twojej sprawie rysuje się jakikolwiek spór na horyzoncie to zastanów się nad wynajęciem adwokata. A na pewno – skorzystaj z porady prawnej. Niestety w sądzie – jak w życiu: co tanio to drogo…

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

18
Maj

COFNIĘCIE POZWU ROZWODOWEGO

Jestem jeszcze w Trewirze na konferencji (pisałam o tym tu). Jutro wyjeżdżam, ale postanowiłam zrobić sobie przerwę w upychaniu rzeczy do walizki. Dosłownie: upychaniu :-). Nigdy nie mam ze sobą dużo rzeczy i w drodze do Trewiru w walizce hulał wiatr. Teraz materiały z konferencji (cały pokaźny segregator) zajmują ponad pół walizki i te moje trzy rzeczy na krzyż wymagają ode mnie dużej sprawności w zwijaniu (tak podobno więcej się mieści). Mimo to jestem dobrej myśli.

Skoro zaczęłam pisać na blogu bezprawaanirusz, to wypada też wrócić tutaj. Dzisiaj temat nie tak częsty, ale jednak się zdarza.

Cofnięcie pozwu

Decyzja o rozwodzie/separacji (jak zwykle pisząc o  rozwodzie będę miała też na myśli separację) jest zwykle gruntownie przemyślana. Zdarza się jednak, że w toku postępowania strony postanawiają sobie dać jeszcze jedną szansę. Zdarza się też, że z powodów, nazwijmy to taktycznych, strona ma interes w szybkim zakończeniu/przerwaniu postępowania rozwodowego.

Jeżeli nie chcemy kontynuować postępowania rozwodowego to jest na to sposób: należy cofnąć pozew. Pozew można cofnąć albo składając w sądzie stosowne pismo z oświadczeniem o cofnięciu pozwu, albo takie oświadczenie można złożyć do protokołu rozprawy. Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego (art. 203 k.p.c.) należy rozróżnić dwie sytuacje: do czasu rozpoczęcia rozprawy i po rozpoczęciu rozprawy.

Do czasu rozpoczęcia rozprawy

Do czasu rozpoczęcia rozprawy powód może samodzielnie, bez pytania drugiej strony cofnąć pozew. Rozprawa rozpoczyna się, gdy druga strona zajmuje stanowisko odnośnie do żądań pozwu. Oznacza to, że do czasu udzielenia głosu stronie pozwanej na pierwszej rozprawie w celu sprecyzowania stanowiska powód może cofnąć pozew bez pytania o zgodę  strony przeciwnej.

Po rozpoczęciu rozprawy

Po rozpoczęciu rozprawy tj. po zajęciu stanowisk procesowych na pierwszej rozprawie powód może cofnąć pozew. Doprowadzi to do zakończenia postępowania jedynie wtedy, gdy na cofnięcie pozwu wyrazi zgodę strona pozwana. Jeżeli powód złoży oświadczenie o cofnięciu pozwu poza rozprawą (pisemnie) to sąd wzywa pozwanego do złożenia oświadczenia, czy zgadza się na cofnięcie pozwu. Pozwany ma 2 tygodnie na wyrażenie zgody. Jeżeli pozwany nie złoży żadnego oświadczenia to dla sądu będzie to oznaczało zgodę na cofnięcie pozwu.

Do kiedy

Tak naprawdę – zawsze. Należy tylko pamiętać, że po rozpoczęciu rozprawy wymagana jest zgoda drugiej strony. Jeżeli powód złoży oświadczenie o cofnięciu pozwu przed uprawomocnieniem się orzeczenia a przed jego zaskarżeniem to sąd I instancji – jeżeli uzna cofnięcie pozwu za dopuszczalne – uchyla wyrok i umarza postępowanie. Jeżeli natomiast cofnięcie pozwu nastąpi już po złożeniu apelacji to wtedy sąd II instancji uchyla wyrok i umarza postępowanie.

Skutki cofnięcia pozwu

Oczywiście podstawowy skutek – sąd umarza postępowanie. Postanowienie o umorzeniu postępowania kończy sprawę (po uprawomocnieniu się postanowienia). Należy jednak też pamiętać, że cofnięty pozew nie powoduje wstrzymania terminu przedawnienia roszczenia alimentacyjnego. Cofnięty pozew traktuje się tak, jakby nie był złożony. Należy też pamiętać, że po uprawomocnieniu się postanowienia o umorzeniu sprawy upada zabezpieczenie tj. orzeczenie zabezpieczające przestaje obowiązywać.

Koszty postępowania

W życiu zwykle jednak ponosi się konsekwencje swoich działań. Postępowanie sądowe kosztuje, dlatego też pozwanemu przysługuje roszczenie o zwrot kosztów od powoda, który najpierw zaangażował pozwanego w postępowanie sądowe, naraził na koszty, a następnie się rozmyślił. Jeżeli pozwany chce otrzymać zwrot kosztów musi tego zażądać: albo na rozprawie, albo – jeżeli cofnięcie pozwu nastąpiło poza rozprawą – w terminie 2 tygodni od otrzymania zawiadomienia z sądu.

Po umorzeniu postępowania sąd zwraca opłatę sądową powodowi. Jeżeli pozew cofnięto przed wysłaniem pozwu drugiej stronie – 600 zł. Jeżeli już po wysłaniu pozwu, ale przed rozpoczęciem posiedzenia – 300 zł, chyba że powodem cofnięcia pozwu było pojednanie stron. W takim wypadku sąd ma obowiązek zwrócić całą opłatę tj. 600 zł.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

16
Kwi

SŁOWA ZZA OCEANU

Mea culpa

Wiem, że trochę porzuciłam bloga. Przepraszam, ale przy konflikcie: albo sprawy Klientów albo  regularność pisania na blogu wygrają zawsze Klienci.

Inspirację do wpisu znalazłam na Facebooku (cóż za niespodzianka w obecnych czasach 😉 ). Te kilkanaście zdań trafiło z USA za pośrednictwem mojej koleżanki adwokatki z Singapuru z tej strony. Przekazuję dalej nie wnikając, czy autorstwo jest potwierdzone, bo po prostu treść jest mi bliska i warta przeczytania i refleksji.

200 dosadnych słów sędziego z Minnesoty dla rozwodzących się rodziców – sędzie Michel Haas 2001

Dla osób władających innymi językami niż angielskim moje wolne tłumaczenie:

“Wasze dzieci przyszły na świat z powodu was obojga. Być może dokonaliście parszywego wyboru z kim będziecie mieli dziecko. Jeżeli tak to wasz problem i wasza wina.

Nie ma znaczenia co myślisz o drugiej stronie – i co myśli twoja rodzina o drugiej stronie – te dzieci są połówką każdego z was. Pamiętaj o tym, gdyż za każdym razem kiedy mówisz dzieciom jakim idiotą jest ich ojciec albo jak głupia jest ich matka, albo jak niedobry jest nieobecny rodzic, albo jak okropnych rzeczy dopuściła się ta osoba mówisz dzieciom, że są złe w tej połowie pochodzącej od drugiego rodzica.

Takie postępowanie wobec dzieci jest niewybaczalne. To nie miłość. To posiadanie. Jeżeli tak postępujesz wobec swoich dzieci to niszczysz je tak, jakbyś je ciął na kawałki – to właśnie robisz z ich emocjami.

Mam szczerą nadzieję, że nie robisz tego swoim dzieciom. Myśl więcej o swoich dzieciach a mniej o sobie i spraw aby twoja miłość była bezinteresowna, a nie głupia i samolubna. W innym przypadku wasze dzieci będą cierpiały.”

Pozwoliłam sobie na to tłumaczenie ośmielona opinią przeciwnika procesowego, że tłumaczę lepiej niż tłumacz przysięgły 😉 (było to miłe, ale znam swoje miejsce i umiejętności). Mówiąc poważnie, jeżeli ktoś ma lepszy pomysł na przekład będę wdzięczna za uwagi.

Szukającym pomocy w sprawach rodzinnych w Singapurze mogę polecić dobrą kancelarię :-).

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

11
Mar

ZAŁĄCZNIKI DO POZWU

Oprócz samego pozwu rozwodowego należy do sądu także złożyć załączniki, czyli innymi słowy: załączniki do pozwu. Dokumentem koniecznym, bez którego żadna sprawa rozwodowa nie posunie się do przodu jest

odpis skrócony aktu małżeństwa.

Zwykle mówię Klientom, że akt małżeństwa musi być “świeży”. Co to znaczy? Oznacza to, że sąd zaakceptuje jedynie akt małżeństwa nie starszy niż 3 miesiące.

Przyznam, że sama się kiedyś zastanawiałam nad uzasadnieniem przymuszania stron do uzyskania i następnie przedstawienia sądowi “świeżegoaktu małżeństwa.

Ma to sens.

Rozmawiałam kiedyś z sędzią o różnych nietypowych sytuacjach w sprawach rozwodowych, z jakimi zetknęłyśmy się w naszych zawodach. Historia, którą usłyszałam tłumaczy dlaczego sędziowie są nieugięci w kwestii aktów małżeństwa.

W tej konkretnej sprawie sędzia otrzymała jako załącznik do pozwu akt małżeństwa starszy niż 3 miesiące, ale ostatecznie nie taki stary. Ostatecznie uznała, że uzna ten dokument i nie będzie robiła stronom kłopotu. Muszę dodać, że w trakcie ostatniej rozprawy rozwodowej sąd przesłuchuje strony. Sędzia zapytała, czy toczyły się między stronami wcześniej jakieś postępowania o rozwód. Odpowiedź – ku zaskoczeniu sędzi – brzmiała: tak. Okazało się, że strony niedawno się prawomocnie rozwiodły, ale doszły do wniosku, że jednak orzeczenie o winie nie jest im potrzebne :-). Złożyły nowy pozew, żeby zmienić orzeczenie w zakresie winy. Gdyby sędzia zażądała nowego odpisu aktu małżeństwa adnotacja o rozwodzie byłaby już naniesiona na dokument. Nie doszłoby do przeprowadzenia całego postępowania rozwodowego aż do czasu zadania tego kluczowego pytania.

Od razu zaznaczę: nie jest to pytanie, jakie pada w czasie każdego przesłuchania stron. Powiedziałabym nawet, że nigdy na żywo takiego nie słyszałam :-). Można powiedzieć, że tu instynkt sędzi nie zawiódł i uchronił przed wydaniem nieważnego wyroku.

Mam nadzieję, że teraz jest jasne, dlaczego załącznikiem do pozwu musi być “świeży” akt małżeństwa.

Co do innych załączników, do pozwu należy załączyć:

  • odpis aktu notarialnego o zawarciu umowy majątkowej małżeńskiej – jeżeli taka umowa była zawarta;
  • odpisy skrócone aktów urodzenia małoletnich dzieci – jeżeli strony mają wspólne małoletnie dzieci – nawet z czasu urodzenia się dzieci. Skoro się urodziły, to są.

Inne załączniki wynikają już z potrzeby w każdej konkretnej sprawie. Nie da się zrobić uniwersalnej listy. Tytułem wyjaśnienia mogę jedynie napisać – dość ogólnie – , że załączniki mają potwierdzać twierdzenia pozwu. Do decyzji stron należy wybór odpowiednich załączników. Poza dokumentami, które wspomniałam w tym wpisie, sąd nie będzie się dopominał o przedstawienie nowych dowodów. To inicjatywa stron.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

25
Lut

ALIMENTY W TRAKCIE MAŁŻEŃSTWA

Zanim o alimentach,

kilka słów wyjaśnienia. Dość dawno się tu nie pojawiałam. Powód? Mogłabym zwalić wszystko na problemy techniczne, bo ostatnio, jak chciałam tu coś napisać pojawił się “fatal error”. Prawda jest taka, że – jak zwykle tego samego dnia – Anioł Stróż mojego bloga tj. p. Mateusz wszystko naprawił. Więc – nie. To nie problemy techniczne…

Wina leży po mojej stronie, albo raczej po stronie czasu. Jest go mało, a czasem zbyt mało. Mimo wszystko walczę, żeby nie zaniedbać czytelników i … oto jestem :-).

Inspiracja tego wpisu to rozmowa z Klientką.

Nie po raz pierwszy okazało się, że to co dla mnie jest oczywiste (bo jestem adwokatem) nie jest oczywiste dla Klienta.

Czy koniecznie trzeba się rozwodzić, jeżeli małżonek nie łoży na utrzymanie dzieci?

Prawidłowa odpowiedź brzmi – nie. Także w trakcie małżeństwa można wnieść do Sądu Rejonowego pozew o alimenty na dzieci lub – i warto o tym pamiętać – o przyczynianie się do potrzeb rodziny (w tym wypadku chronione są także potrzeby małżonka razem z dziećmi). Sądu nie interesuje, czy strony są małżeństwem, czy też się rozwiedli (w takim wypadku nie można wnosić o przyczynianie się do potrzeb rodziny, a wyłącznie o alimenty na małżonka). To, co natomiast sąd interesuje (poza kosztami utrzymania i sytuacją majątkową stron) to czy między stronami toczy się sprawa rozwodowa. Jeżeli nie, to sąd spokojnie (w obecnych czasach niestety czytaj: długo) prowadzi sprawę alimentacyjną. Jeżeli sprawa o rozwód została wszczęta, to Sąd Rejonowy zawiesi postępowanie alimentacyjne za czas od wniesienia pozwu rozwodowego, a będzie prowadził sprawę jedynie za okres od wniesienia pozwu o alimenty do daty złożenia pozwu rozwodowego. Resztą zajmie się “sąd rozwodowy”.

Jednym słowem małżeństwo nie jest przeszkodą do wystąpieniem z pozwem o alimenty. Jak zawsze jednak należy liczyć się z tym, że taki pozew zmobilizuje drugą stronę do złożenia pozwu o rozwód. Tak bywa. Trzeba rozważyć swoją sytuację i wybrać drogę prawną do realizacji celu.

Jak zwykle w takich przypadkach polecam skorzystanie z porady prawnej. Nie obliguje to do zakładania sprawy w sądzie. Z drugiej strony – pomaga zorientować się w swojej sytuacji prawnej, rozważyć za i przeciw i podjąć ostatecznie decyzję, czy podejmować kroki prawne, czy też wstrzymać się z takimi działaniami.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

28
Sty

UZUPEŁNIENIE WYROKU

Uzupełnienie wyroku

to możliwość, z której nie korzysta się zbyt często. Przede wszystkim dlatego, że rzadko jest taka potrzeba. Po drugie dlatego, że osoba zainteresowana bądź nie zauważyła braku w orzeczeniu, bądź nie wie o możliwości (i konieczności o czym niżej) uzupełnienia wyroku. Muszę zaznaczyć, że dzisiejszy wpis – mimo, że piszę na blogu o wyrokach w sprawach o rozwód lub separację – ma charakter uniwersalny. Innymi słowy – znajduje zastosowanie do każdego orzeczenia w sprawie cywilnej niezależnie od zakresu sprawy.

Zacznijmy od brzmienia przepisu kodeksu postępowania cywilnego:

Art. 351

§ 1. Strona może w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia wyroku, a gdy doręczenie wyroku następuje z urzędu – od jego doręczenia, zgłosić wniosek o uzupełnienie wyroku, jeżeli sąd nie orzekł o całości żądania, o natychmiastowej wykonalności albo nie zamieścił w wyroku dodatkowego orzeczenia, które według przepisów ustawy powinien był zamieścić z urzędu.

§ 2. Wniosek o uzupełnienie wyroku co do zwrotu kosztów lub natychmiastowej wykonalności sąd może rozpoznać na posiedzeniu niejawnym.

§ 3. Orzeczenie uzupełniające wyrok zapada w postaci wyroku, chyba że uzupełnienie dotyczy wyłącznie kosztów lub natychmiastowej wykonalności.

Jeżeli po ogłoszeniu wyroku lub od doręczenia postanowienia okaże się, że sąd zapomniał orzec o części roszczenia to powinna nam się zapalić lampka ostrzegawcza, a na myśl przyjść uzupełnienie wyroku lub postanowienia. W terminie 2 tygodni można taki wniosek złożyć do sądu, który wydał to “wybrakowane” orzeczenie. To jak przypomnienie: “hej, zapomniałeś orzec o tym”. Sędzia też człowiek i jak każdy człowiek może popełnić błąd.

Kiedy w praktyce najczęściej zdarzają się braki orzeczenia?

Według mnie wtedy, gdy sędzia orzeka o części roszczenia i zapomni oddalić powództwa w pozostałej części. Jeżeli nie zwrócimy uwagi na braki orzeczenia lub zorientujemy się po upływie dwutygodniowego terminu? Nawet nie ma co myśleć o apelacji. Nie można zaskarżyć orzeczenia w części, która nie istnieje. Po prostu nie ma czego zaskarżyć. To ta zła wiadomość.

Ta lepsza wiadomość to ta, że sąd nie orzekł w ogóle w tej brakującej części. Nie ma zatem żadnej przeszkody, żeby wytoczyć powództwo jeszcze raz. Oznacza to oczywiście nową sprawę, ale ostatecznie to lepsza opcja niż mieć oddalone powództwo. Sugeruję oczywiście ocenę szansy powodzenia tego nowego powództwa. Mimo wszystko orzeczenie z brakami stanowi jakąś wskazówkę co do szans powodzenia postępowania uzupełniającego braki w orzeczeniu. Warto realnie ocenić sytuację.

Przy okazji bardzo dziękuję czytelniczce za inspirację.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

6
Sty

WYROK ROZWODOWY A WPIS DO KSIĘGI WIECZYSTEJ

Dlaczego dzisiaj o wyroku rozwodowym?

Zastanawiałam się o czym napisać w pierwszym wpisie w nowym roku. Wiele osób robi podsumowanie roku poprzedniego. Inni ogłaszają postanowienia noworoczne. A ja? Nie podjęłam żadnych specjalnych zobowiązań wobec siebie na nowy rok. Z tego powodu nie znajdziesz tu moich postanowień noworocznych.

Nie lubię oglądać się za siebie. Wolę patrzeć przed siebie :-). Dlatego nie będzie też podsumowań.

Dzisiaj kwestia praktyczna.

Prawomocny wyrok rozwodowy stanowi o zakończeniu małżeństwa. Wyrok z klauzulą prawomocności na pewno przyda się do wykazania, że jest się stanu wolnego (podobnie jak akt małżeństwa z adnotacją o rozwodzie). Taki wyrok może jednak się przydać także w innym celu. Data uprawomocnienia wyroku rozwodowego jest datą zakończenia wspólności majątkowej małżeńskiej. O ile oczywiście wspólność majątkowa małżeńska nie zakończyła się wcześniej (w wyniku umowy notarialnej lub orzeczenia Sądu Rejonowego). Skoro jednak rozwód kończy wspólność majątkową między małżonkami to oznacza, że dotychczasowa zasada, że każdy małżonek ma 100% majątku przestaje obowiązywać. Współwłasność łączna (tak właśnie się nazywa ten nietypowy rachunek: 100%+100%=100% 🙂 – w prawie wszystko jest możliwe) przekształca się we współwłasność ułamkową. Co do zasady małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym, zatem każdy były małżonek ma udział w wysokości 1/2 części.

Zmiana wpisu w księdze wieczystej

Jeżeli w majątku wspólnym znajduje się nieruchomość to wyrok rozwodowy stanowi podstawę zmiany wpisu w księdze wieczystej. Do czasu zmiany w księdze wieczystej widnieje każdy małżonek, jako właściciel całości (wspomniana wyżej współwłasność łączna). Można dokonać zmiany wpisu w księdze wieczystej na stan zgodny z rzeczywistością przedkładając sądowi wieczystoksięgowemu odpis prawomocnego wyroku rozwodowego. Na tej podstawie każdy małżonek wpisany w księdze wieczystej będzie miał udział w nieruchomości w 1/2 części.

Napisałam wyżej, że “co do zasady” udziały małżonków w majątku wspólnym są równe. Istnieje możliwość ustalenia nierównych udziałów, jednak konieczne jest wykazanie ważnych powodów uzasadniających takie żądanie. Co zatem, jeżeli już po wpisaniu do księgi wieczystej udziałów po 1/2 zostanie ustalone, że udziały małżonków w majątku wspólnym nie są równe? Jeżeli nikt nie zbył udziału w nieruchomości to po prostu trzeba dokonać zmiany wpisu na prawidłowe udziału. Jeżeli natomiast udział został zbyty przez jednego byłego małżonka to taka czynność może zostać uznana za czynność bezskuteczną jeżeli narusza uprawnienia tego drugiego byłego małżonka. Zainteresowani mogą sięgnąć do orzeczeń Sądu Najwyższego np.

  • Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 21 czerwca 2001 r. III CZP 16/01
  • Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego – Izba Cywilna – zasada prawna z dnia 15 października 1962 r.
    1 CO 22/62

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl