Na początku zastrzegam, że mogę wypowiadać się tylko na temat badania w krakowskim Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym (siłą rzeczy – wykonuję zawód w Krakowie – dochodzą do mnie relacje o badaniach właśnie w tym ośrodku). Przede wszystkim osoby idące na badanie nie powinny spodziewać się w RODK pomocy w problemach rodzinnych. Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno-Konsultacyjny to nie ośrodek interwencji kryzysowej, tylko instytucja powołana do stawiania diagnozy na potrzeby postępowania sądowego.
Strony postępowania skierowane przez sąd na badanie do RODK powinny stawić się w ośrodku w wyznaczonym terminie. Małżonkowie muszą zarezerwować sobie ok. 3 godzin, bo tyle średnio trwa badanie. mogą też spodziewać się wspólnego oczekiwania na swoją kolej w poczekalni. Rozmowy z rodzicami odbywają się osobno w obecności jednego – lub kilku pracowników ośrodka (psychologów, pedagogów). Dziecko badane jest w osobnym pokoju, wyposażonym w zabawki, kredki itp. Starsze dzieci, które już nie interesują się zabawą też badane są w tym pokoju, choć oczywiście nikt nie oczekuje, że będą się bawiły.
Często klienci zadają pytanie jak przygotować się do badania, żeby wszystko było dobrze. Moim zdaniem nie ma sensu się przygotowywać – ani siebie, ani dziecka. Co najmniej z dwóch powodów: po pierwsze: trudno podczas badań przekazać inny obraz siebie niż w rzeczywistości (po to są różne metody diagnostyczne, żeby określić rzeczywistą sytuację, a nie to co ktoś chce przekazać), po drugie: nie jest to dobre świadectwo dla rodzica, jeżeli okaże się, że dziecko było nastawiane i instruowane jak ma odpowiadać na pytania. A proszę mi wierzyć, że takie wnioski z badań RODK można niejednokrotnie przeczytać w opinii, co nie pomaga w sprawie zainteresowanej stronie.
Opinia RODK jest bardzo ważna dla sądu orzekającego o rozwodzie. Należy pamiętać, że z negatywną dla siebie opinią można „walczyć” składając w zakreślonym przez sąd terminie zarzuty do opinii. Nie ma co ukrywać, że nie jest łatwo polemizować z biegłymi, którzy mają przewagę nad stroną w postaci wiedzy fachowej, ale to nie znaczy, że nie należy próbować. Zdarza się, że próby te kończą się sukcesem.
{ 151 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }
Jestem w trakcie rozwodu, w zeszłym miesiącu byłem wraz z żoną i dzieckiem na badaniu w RODK. Mam pytanie związane z przeprowadzaniem badania dziecka (syn 6 lat). Odbyło się ono bez naszego udziału, a wyniki są dla mnie dosyć nieprzyjemnie zaskakujące. Mam problem z uwierzeniem czy biegła faktycznie usłyszała od syna informacje które zawarła w opinii, czy też są to jedynie jej interpretacje wywodzące się z jakichś rysunków, diagramów i innych szamańskich metod.
Mam w związku z tym pytanie, czy takie badanie może (powinno?) odbywać się bez obecności rodzica/rodziców (może wymagana jest ich zgoda) i czy biegły może w jego wyniku przedstawić jedynie wnioski, czy też powinien przedstawić szerszą informację: osobno na temat faktów i osobno na temat ich interpretacji?
Mogę Panu polecić zapoznanie się ze standardami opiniowania RODK (też u mnie na blogu) – mogą się przydać przy formułowaniu zarzutów do opinii. Badanie dziecka może odbywać się bez obecności rodziców, ale w sytuacji, gdy rodzice (rodzic) nie zgodzą się na takie badanie biegli wydają opinię na podstawie dostępnego materiału. Oprócz samych wniosków opinia RODK zawiera też część opisową dotyczącą zebranego wywiadu i przeprowadzonych badań. Nie ma jednak – o ile się orientuję – sztywnego wzoru jak powinna wyglądać opinia.
PYTANIE: Jak należy rozumieć zapis w części 2. „Standardów” ust. 2.3: W wywiadach i rozmowach z badanymi uczestniczy dwóch badających.
Czy dwóch oznacza, iż w wywiadzie i rozmowie z kazdym z rodziców powinno uczestniczyć dwóch badających? Czy może powyższy warunek „Standardów” jest spełniony, jeżeli z rodzicami rozmawia tylko i wyłącznie (jeden) psycholog, a z dzieckiem tylko i wyłącznie (jeden) pedagog?
Szczerze mówiąc można to rozumieć i tak, i tak. Z tego co się orientuję, w praktyce te dwie osoby pracują osobno, tzn. dzielą się pracą.
Przecież to nieprawda . Na badanie w RODK muszą wyrazić zgodę rodzice. Jesli nie wyrażą zgody RODK odstę puje o d badania .vide Standardy i praktyka.
Proszę dokładnie przeczytać standardy. Udzieliłam odpowiedzi właśnie na podstawie tej regulacji.
ja ide do rodk czy nas wujek moze nas odebrac maie prosze o odp
Przepraszam, nie rozumiem pytania.
Polskie statystyki pokazują, że w znacznej większości przypadków opieka nad dzieckiem jest przyznawana matce (zwłaszcza na małym dzieckiem). Czy badania w RODK wykonuje się również u małych dzieci (np. trzyletnich)? Czy badania w RODK mogą coś zmienić w decyzji sądu? Czy jest prawdopodobne, że sąd na podstawie wyników badań, które wskazują dziecko jest bardziej związane z ojcem to jemu przyzna opiekę? Nadmieniam, że rodzina nie jest patologiczna… Zarówno ojciec jak i matka walczą o prawo do opieki…. Ojciec dziecka chciałby mieszkać i sprawować opiekę nad synem jednocześnie nieograniczając kontaktów dziecka z matką, natomiast matka za wszelką cenę próbuje wszelkimi sposobami odsunąć dziecko od ojca.
O ile wiem, to dziecko powinno być w wieku, w którym wchodzi w interakcje społeczne poprzez zabawę, czyli od ok. 3 r.ż. Młodsze dzieci można tylko obserwować. Badanie RODK jest podstawą decyzji sądu – biegli przedstawiają sądowi wnioski co do osoby, która powinna sprawować władzę rodzicielską (odpowiadają także na inne pytania zadane przez sąd). Jednym zdaniem – badanie RODK ma decydujące znaczenie dla decyzji sądu w kwestii władzy rodzicielskiej.
Witam, mam pytanie jestem w trakcie rozwodu i złożyłam wniosek o badanie w RODK minęły już 2 tygodnie a żadna odpowiedz nie przyszła jak długo muszę czekać na odp? Moja córeczka ma niespełna 1,5 roku czy tez będzie badana? Mój mąż przed sadem żąda tego aby mógł zabierać córkę do siebie w 2 i 4 sobotę miesiąca w 1 i 3 niedziele miesiąca po 6 godzin dziennie w obu przypadkach, w drugi dzień świat bożego narodzenia i świat wielkanocnych oraz tydzień na wakacje w lipcu i tydzień w sierpniu…. ja nie chce się na to zgodzić gdyż mam ku temu podstawy:
1. mąż leczył się u psychiatry i lekarz podejrzewał u niego zaburzenia psychiczne tj psychoza lecz mąż nie zgodził się na wykonanie badan i podejrzewam ze mógł być leczony tez w okresie dzieciństwa ale nikt mi o tym nie powiedział wiec nie jestem pewna i lekarz powiedział mi ze jeżeli dziecko będzie wychowywać się razem z nim to może mieć podobne problemy psychiczne
2. kiedy dziecko płakało mąż wpadał w furię telepał dzieckiem nie pozwalał mi do niej wstawać… robił awantury kiedy musiałam z nią jechać do lekarza niestety świadkiem tych awantur jest tylko moja mama…
3. mąż szarpał mnie… zabraniał mi jeść…. kazał ciągle ćwiczyć… zabronił mi również rodzic naturalnie..
4. Mąż często groził ze nas zabije lub zrobi coś czego będę żałować do końca życia i dlatego boje się ze mógłby coś zrobić dziecku
5. Jego bracia i ojciec z którymi mieszka nadużywają alkoholu… ponadto jego ojciec jest nałogowym alkoholikiem są tam ciągle awantury matka nawet obiadów nie gotuje dlatego nie chce aby dziecko przebywało z nim tam samo bez mojej obecności….
6. od 7 miesięcy nie mieszkamy razem maż przyjeżdża do dziecka raz na 2 lub 3 tygodnie i jest tylko pół godziny mała w ogóle ojca nie poznaje były takie sytuacje kiedy płakała jak brał ja na ręce… ja nie zabraniam mu odwiedzać dziecka..
Proszę mi doradzić czy w takiej sytuacji sąd może mu zezwolić na zabieranie dziecka beze mnie?
Czy mam szanse ograniczyć mu prawa rodzicielskie?
Czy badanie w RODK mi w tym pomoże?
Bardzo sie boję proszę o pomoc
Szanowna Pani, opisana przez Panią sytuacja jest poważna. Nie potrafię odpowiedzieć na Pani pytania, gdyż do tego – jeżeli porada ma mieć jakąkolwiek wartość – potrzebna jest znajomość szczegółów: pism procesowych, stanowiska drugiej strony, protokołów rozpraw itp., a przede wszystkim bezpośredniej rozmowy. radziłabym skorzystać z porady profesjonalnego prawnika, zajmującego się sprawami rozwodowymi. Porady przez internet w bardziej skomplikowanych sprawach mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Z całą pewnością do sprawy trzeba się dobrze przygotować i przemyśleć wszystko dokładnie. Koniecznie proszę udać się po pomoc do odpowiedniego prawnika.
Proszę się nie niepokoić tym, że minęły dwa tygodnie od złożenia wniosku i nic. W sądzie sprawy toczą się w swoim tempie.
witam
mam małe pytanko jestem w trakcie rozwodu, nie mozemy porozumieć się co do opieki nad dzieckiem ja jako ojciec chce ograniczyc żonie wladzę rodzicielska. byłem nie dawno na badaniu- nie doszły do skutku gdyz dziecko nie chiało zostac pod opieka matki- psychologowie przerwali i wyznaczyli nowy termin, jednak zona nie zgodziłą sie na inny termin i napisała jakies pismo ze nie chce tych badań. co można zrobic czy rodek na mój wniosek moze napisac kilka słów co sied ziało podczas pierwszego badania?
Witam jestem dziadkiem od roku i złożyłem wniosek do sądu o kontakty z wnuczką której w ogóle nie widziałem od urodzenia bo córka nastawiona negatywnie przez swego konkubenta.Jednak moja córka nastawiona z konkubentem upiera się abym ich nie miał – że jestem pijakiem itp .opinia kuratora była pozytywna Sąd na 22 czerwca nakazał wizytę w RODK wszystkim uczestnikom .Jak się nastawić na tą wizytę i czego oczekiwać.Czego będą dotyczyły pytania .Proszę o pomoc.Piotr
Nie jestem psychologiem, więc pewnie nie potrafię zadowalająco odpowiedzieć na Pana pytanie. Sądzę, że trzeba być sobą i nie starać się przedstawić siebie w lepszym świetle. Podejrzewam, ze badanie będzie oparte na obserwacji i rozmowie ze wszystkimi uczestnikami badań, by może otrzyma Pan jakieś testy psychologiczne. Trzeba pójść, odpowiedzieć na pytania i czekać na opinię. Nic więcej nie jestem w stanie poradzić.
Witam Panią.
Po przeczytaniu kilku różnych historii na temat badań RODK powiem szczerze jestem przerażona. Sama mam przed sobą takie badanie. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam, że sąd może mnie skierować na to badanie byłam zdania, że ktoś nareszcie spostrzeże problem, który polega na zwykłej zemście mojego byłego partnera na mnie a nie na tym, że wyrządzam krzywdę własnemu dziecku a mowa tu o molestowaniu nieletniej..jak do tej pory kuratorzy niczego złego nie zanotowali w moim zachowaniu bo na prawdę nic się nie dzieje. Ale obawiam się po lekturze tekstów, że biegly psychiatra zrobi ze mnie ostatnią….a co za tym pójdzie mogę niesłusznie zostać skazana za rzeczy których nie zrobiłam i nie robię..mój były partner ma zdolności do manipulowania ludźmi i faktami i chociaż mam na to dowód w postaci jego lektur jak manipulować osobami, to tak naprawdę jestem już na straconej pozycji. Dziewczynka ma 3lata i 99%czasu spędza ze mną lub moimi rodzicami. Jak większość matek mam rozwinięty instynkt macierzyński, nie nastawiam dziecka przeciw ojcu choć ten dopiero czerwca zaczął się interesować dzieckiem i przedstawia siebie w sądzie jako oddanego od początku tatusia..Obawiam się, że w RODK wykorzystają to na jego korzyść. Dlaczego tak wiele osób jest niezadowolonych z orzeczeń RODK. Ja chcę tylko udowodnić, że nie mam nic wspólnego z zarzucanym mi przestępstwem. Czy moje słowa mogą mnie od tego uchronić? Czy jest jakiś test stwierdzający istnienie zboczenia pedofilii bądź jego całkowity brak? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam agawa
Niestety nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dotyczące testów – nie jestem psychologiem. Co do wizyty w RODK, to nie dziwi mnie fakt, że wiele osób jest niezadowolonych z orzeczeń. Proszę wziąć pod uwagę, że zwykle ktoś jest zadowolony i ktoś – niezadowolony. Nie prowadziłam badań pod tym kątem, ale podejrzewam, że w internecie piszą raczej ci, którzy nie są zadowoleni. Osoby zadowolone z opinii RODK nie mają potrzeby dyskutowania o „niekompetencji” ośrodków (żeby nie było wątpliwości nie zawsze zgadzam się z opiniami RODK w moich sprawach i, jeśli trzeba, ostro polemizuję z takimi opiniami, ale są to ośrodki bardzo potrzebne i wykonujące ogromną pracę). Jedyne, co mogę poradzić, to pójść na badanie, porozmawiać, spokojnie przedstawić swój punkt widzenia i … czekać na wynik.
witam. U mnie sprawa też wygląda nie ciekawie. Jesteśmy z mężem po pierwszej rozprawie rozwodowej, na mój wniosek z orzeczeniem o winie, na której było rozpatrywane zabezpieczenie powództwa w sprawie opieki nad dziećmi na czas trwania procesu. Sąd przyznał opiekę nad 10 letnim synem ojcu. Udokumentował tylko ty ,że syn związany jest ze środowiskiem w którym będzie mieszkał z ojcem i w trybie pilnym zlecił badanie w rodk.Dodam że mamy dwójkę dzieci. Zeznawałam i przedstawiałam dowody,że mąż nas separuje od syna, że znęcał się na córką psychiczne, że córka od 3 lat leczy się u psychologa, że miała początki choroby wrzodowej żołądka, że bardzo tęskni za bratem.Sąd nie wziął w ogóle pod uwagę córki.Dodam ,że mąż wniósł o opiekę nad synem z ograniczeniem władzy dla mnie i o ograniczeniem sobie praw do córki i opiekę dla córki dla mnie!?!? szok. Ja wniosłam o opieke nad obydwojgiem dzieci. Mam udostępnione mieszkanie o ciotki która wyjechała na stałe zagranicę, pracuje no niby zarobki najniższe, także nie rozumiem decyzji sądu. Wniosła sprawe o znęcanie nad rodziną w sądzie. Boje się badania bo syn jest odsuwany ode mnie i córki, mieszkałyśmy ciągle do lipca w spólnym mieszkaniu.Ale mąż i tak przez ten czas odsuwał syna.Kupował drogie zabawki, gry komputerowe na ktore ja nie zezwalała(bijatyki, strzelanki ) Wyrzucił mnie z naszego pokoju do pokoju dzieci, do córki sam „wprowadził ” sie do naszego pokoju. Kontrolował i kontroluje syna na każdym kroku, nawet gdy syn idzie do Wc mąż maszeruje za nim, zamyka w pokoju itp.Od lipca rzadko pomieszkujemy z córką w domu, bo córka tam się źle czuje, ma problemy z ciśnieniem, jest wyśmiewana przez ojca, który jej dokucza. W stosunku do mnie jest jeszcze gorszy , wyszydza mnie, obraża . Wmawia synowi , że się mnie boi, prościej mówiąc robi mu pranie mózgu.Czy muszę się godzić na to badanie?Co robić?
Badanie RODK jest podstawą orzekania przez sąd w zakresie władzy rodzicielskiej w razie sporu między rodzicami. Jeżeli Pani nie pójdzie na badanie, to oczywiście w tym zakresie opinii nie będzie, ale nie wiem, czy coś dobrego Pani w ten sposób osiągnie. Z Pani wypowiedzi wynika, że sytuacja w rodzinie jest bardzo trudna, sugeruję więc kontakt z prawnikiem, który będzie mógł z Panią porozmawiać „na żywo” i doradzić odpowiednie stanowisko w procesie.
PYTANIE : Jaki sens ma badanie w RODK i jakie prawdziwe relacje wykaże w sytuacji kiedy dwa i pół roku temu matka zabrała dziecko i wyprowadziła się do innego miasta oddalonego o 450km. Ponieważ dziecko bardzo płakało na początku rozstania uniemożliwiała kontakty by szybciej się przestawiło. Po orzeczeniu sądu ( około 8 miesięcy od wyjazdu ) została zmuszona do przywożenia dziecka. Ojciec widzi się z synem na weekendy co 2 tygodnie i to jeszcze zdarzają się przesunięcia wizyt. Jeśli okres pomiędzy widzeniami przekracza 3 tygodnie chłopiec przyjeżdża jak obcy i trzeba go od nowa oswajać. Teraz po 30 miesiącach następuje badanie RODK.
Niestety dotknął Pan przykrego tematu – polityki faktów dokonanych. W RODK zawsze będą badane AKTUALNE relacje w rodzinie. Jak sam Pan zauważył z powodu działań matki są to relacje zaburzone. Podejrzewam, że z opinii RODK będzie także wynikać zalecenie, jak Pana kontakty z dzieckiem powinny wyglądać w przyszłości.
Witam 🙂
czytam opinie tutaj zawarte,bo również wystąpiłam o badanie syna(11lat). Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej,mąż w swojej odpowiedzi na mój pozew,wystąpił o zabranie mi całkowite władzy rodzicielskiej,gdyż uważa że jestem osobą chorą i niezrównoważoną psychicznie,napisał też że jest bardziej emocjonalnie związany z synem jak ja.O badanie w swoim pozwie wystąpiłam nie wiedząc o oskarżeniach męża,chciałam po prostu,by wiedział że nie chce tym zrobić nikomu na złość,uważam że syn kocha nas jednakowo i na dzień dzisiejszy nie potrafi opowiedzieć się po żadnej ze stron,broni nas oboje.Syn jest pod opieką psychologa już jakiś czas.Ja od sześciu lat,mąż znęca się nade mnę fizycznie i psychicznie.Wystąpiłam o rozwód z orzeczeniem winy męża,dlatego jedynym argumentem i walka o dziecko,cierpimy wszyscy.
Pani Małgorzato, Pani postawa świadczy jak najlepiej o Pani. Cóż, trzeba pójść na badanie i czekać na wyniki. Współczuję sytuacji, ale nic innego pewnie w tym momencie nie można zrobić.
Witam pani Agnieszko
Widzę że nie dopisałam dokładnie ostatniego zdania.Chodziło mi o to ze dla męża jedynym argumentem jest walka o dziecko,zawsze mi powtarzał ze jak nie chcę z nim być to odbierze mi syna.
Już się tego nie boję,od tego jest sąd a nie on:(
Dziękuję za ciepłe słowo i nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać na wezwanie na badanie>)
Pozdrawiam Małgorzata
Witam,
Dzsiaj mialam rozprawe o ograniczenie wladzy rodzicielskiej mnie i ojcu dziecka nad moim 8 letnim synem, z powodztwa babci od str ojca. Babcia chce zostac rodzina zastepcza. Maly mieszka u babci od dwoch lat, miala byc to sytuacja przejsciowa w trudnym dla momencie zycowym, ale w chwili kiedy poukladalam sobie zycie babcia zlozyla wniosek do Sadu. Mieszkam obecnie w Niemczech i przyjazd do Polski na rozprawe to byl ogromny trud (mam 3 miesieczne dziecko). Syn ma zabezpieczony sadownie pobyt u babci. Pozwolila mi sie z nim zobaczyc wczoraj w domu na 2 godz. Nie bylo dyskusji w temacie wyjscia itp. Dzis na rozprawie sad mnie nawet nie przesluchal, tylko swiadkow, ktorymi byly ciotki malego, ktore tez z nim mieszkaja. Podczas zeznan bardzo sie plataly, nie potrafily skladnie odpowiedziec na proste pytania i ich odpowiedzi na te same pytania byly czesto bardzo odmienne. Pelnomocnik babci wniosl o badanie w RODK, a moj pelnomocnik sie do tego wniosku przychylil. Pelnomocnik babci poprosil o przeniesienie czesci kosztow na mnie, ale sedzina sie nie zgodzila. Po rozprawie moj pelnomocnik zaproponowal ze ja z wlasnej woli pokryje czesc kosztow, na co babcia odfuknela ze nie ma takiej potrzeby. Jestem bardzo ciekawa jak dlugo bede czakac na termin w RODK? Ile to moze potrwac? Ostatnio zauwazylam ze syn jest nastawiany przeciwko mnie, wszelkie nasze kontakty sa kontrolowane, zupelnie inaczej rozmawial ze mna kiedy byl na koloniach i do siebie telefonowalismy, wtedy byl otwarty, duzo mi opowiadal co robia itp, a kiedy rozmawiamy na skype jak jest w domu, to nie chce za bardzo rozmawiac, nie pamieta nigdy co robil tego dnia, woli pograc w gry itp… Boje sie ze czas oczekiwania na badanie bedzie bardzo mocno wykorzystany przeciwko mnie, a ja juz i tak mam bardzo ograniczone kontakty z dzieckiem (nie odbieranie tel, ciagle zaniki internetu podczas rozmow na skype)… Jak to wszystko moze sie potoczyc? Chce odzyskac syna, nie wyobrazam sobie ze mialoby go przy mnie nie byc. Czy decyzja RODK bedzie dla sadu kluczowa czy rowniez zeznania swiadkow beda brane pod uwage? Ile to moze trwac? Dziekuje…