18
Lut

SKARGA KASACYJNA OD WYROKU ROZWODOWEGO

Zanim zacznę pisać o skardze kasacyjnej, kilka słów o blogu. Miałam chwilę przerwy, bo najpierw pracy było bardzo dużo, a potem była chwila odpoczynku. Tym wpisem – z dużą przyjemnością – wracam do regularnego (w miarę możliwości) zamieszczania wpisów na blogu.

Czy skarga kasacyjna od wyroku rozwodowego jest dopuszczalna?

Mogę udzielić mojej ulubionej odpowiedzi 🙂 – to zależy. Wyrok rozwodowy w swojej części pierwszej (i ostatniej, jeżeli strony nie mają małoletnich dzieci) zawiera orzeczenie rozwodu z winą lub bez, albo oddalenie powództwa o rozwód. Jeżeli strony mają dzieci to druga część orzeczenia w sprawie rozwodowej – tylko jeżeli sąd orzekł rozwód – dotyczy małoletnich dzieci: władzy rodzicielskiej, kontaktów i alimentów. Jeżeli sąd oddalił powództwo o rozwód to w ogóle nie orzeka o władzy rodzicielskiej, kontaktach i alimentach. Jeżeli strony w dacie rozwodu mieszkają razem to – teoretycznie – sąd ma obowiązek orzec o wspólnie zajmowanym mieszkaniu, ale w obecnych czasach ma to znaczenie, powiedziałabym, marginalne (z tego względu strony często wnoszą, żeby sąd nie orzekał o wspólnie zajmowanym mieszkaniu). Dodatkowo – jeżeli strony są zgodne w tej kwestii – sąd może dokonać podziału majątku wspólnego.

Część dotycząca rozwodu

W tej kwestii nie ma wątpliwości. Jeżeli sąd uwzględni powództwo i orzeknie rozwód lub też oddali powództwo – skarga kasacyjna nie przysługuje. Wynika to wprost z art. 398(2) § 2 pkt 1 k.p.c.:

Skarga kasacyjna jest niedopuszczalna [także] w sprawach o rozwód, o separację, o alimenty”
Nie ma na to rady. Nawet nie ma co próbować pisać skargi kasacyjnej w przypadku niezadowolenia z treści wyroku rozwodowego Sądu II instancji. Orzeczenie sądu odwoławczego jest ostateczne.

Co z częścią wyroku dotyczącą dzieci?

W powołanym wyżej przepisie częściowo zawiera się odpowiedź na to pytanie. Skarga kasacyjna nie przysługuje w części dotyczącej alimentów.

Zostaje nam jeszcze władza rodzicielska i kontakty. I znów zła wiadomość:

art. 519(1) § 2 k.p.c.: W sprawach z zakresu prawa rodzinnego, opiekuńczego i kurateli skarga kasacyjna przysługuje tylko w sprawach o przysposobienie oraz o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami, chyba że wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż sto pięćdziesiąt tysięcy złotych.

Co to oznacza? Także w zakresie władzy rodzicielskiej i kontaktów skarga kasacyjna nie przysługuje. 

Podział majątku w wyroku rozwodowym

Tu nareszcie jest dobra wiadomość. Na podstawie wyżej powołanego art. 519(2) § 2 k.p.c. ta część wyroku – nieobowiązkowa i obwarowana w toku postępowania rozwodowego zgodnym stanowiskiem stron (co w praktyce zmniejsza prawdopodobieństwo skargi kasacyjnej, skoro strony się zgadzały na wskazany sądowi podział majątku) może być zaskarżona skargą kasacyjną. Jeden warunek – o ile wartość przedmiotu zaskarżenia jest wyższa niż 150.000 zł.

Rozczarowanie

Trzeba przyjąć do wiadomości, że tak w samej sprawie rozwodowej, jak i objętych wyrokiem rozwodowym “orzeczeniach cząstkowych” dotyczących małoletnich dzieci skarga kasacyjna nie przysługuje. Wszystkie siły i starania w przekonaniu sądu do swoich racji trzeba wykorzystać w toku dwóch instancji, bo więcej nie jest nam dane.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

beata Luty 22, 2018 o 15:22

Witam, czy nie myślała Pani o ponownym zwróceniu się do Trybunału Konstytucyjnego w celu zbadania zgodności obowiązku alimentacyjnego wobec byłego małżonka z Konstytucją ?
Minęło już ponad 10 lat od tamtego wyroku, czasy radykalnie się zmieniły, kobiety pracują, zarabiają na siebie, mogą się rozwijać, walczą o swoje prawa, niezależność. Feminizm rozlewa się strumieniami, a tu nadal przepisy z czasów, kiedy kobiety były tylko i aż kurami domowymi. Może teraz jest szansa, żeby to chore prawo zmienić. Jesteśmy w UE tam przepisy są skrajnie różne od naszych. Jesteśmy z mężem przed ostatnią sprawą o alimenty dla jego byłej żony. Sytuacja trudna, kuriozalna, była żona w trakcie całego małżeństwa pracowała, w sądzie zeznała, że jej sytuacja po rozwodzie się nie pogorszyła. A sprawę o alimenty wniosła tylko po to żeby ukarać byłego męża za straty moralne w trakcie rozwodu.
Jesteśmy z mężem wyczerpani psychicznie, przerażeni i bezsilni. Wyrok winny rozwodu to dożywocie, więcej niż wyrok za morderstwo… to jest przecież chore

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Luty 22, 2018 o 16:45

Zawsze można próbować złożyć ponownie skargę do Trybunału, ale nie da się tego zrobić abstrakcyjnie, bez konkretnej sprawy. Czy klimat się zmienił? Przyznam, nie wiem, czy aż tak…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem swaczyna@kancelariaswaczyna.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: