11
Sty

STYCZEŃ

Sumienie mnie gryzie, bo trochę „porzuciłam” moje blogi w tym miesiącu. To nie tak, że nie chce mi się pisać. Prawda jest taka, że styczeń 2017 jest tak intensywnym miesiącem w pracy, że aż się boję, czy dam radę ze wszystkim (wiem, że dam radę, ale pewne napięcie jest :-)). Zajmuję się teraz tak trudnymi, interesującymi, ale  i czasochłonnymi sprawami, że jestem zmuszona ogłosić krótką (do ferii) przerwę na blogu. Obiecuję, że już po wszystkim napiszę, co się ze mną działo.

A dzieje się dużo!

Do zobaczenia na blogu po przerwie.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Matka Polka Luty 10, 2017 o 00:46

Witam, mąż złożył pozew z mojej winy, chce odebrać mi dziecko bo w jego mniemaniu nie przejawiam zainteresowania wychowywaniem córki. Ma na myśli nie ugotowany obiad gdy byłam w pracy 9-10h, czasem nie posprzątane mieszkanie, zarzuca mu również zdradę, do której NIGDY nie doszło. Bronie się faktem iż małżonek od m/w 2010 roku, regularnie, co dwa weekendy wyjeżdża na „odpoczynek”. Wyjeżdża także na samotne urlopy w wakacje i w czasie ferii. Od paru miesięcy przekupuje córkę (9lat) prezentami, jednodniowymi wycieczkami w pobliskie miejsca turystyczne. Dodatkowo robi jej pranie mózgu, nastawia przeciwko mnie. Kontakt z córką mam bardzo dobry, jesteśmy do siebie przywiązane, córka mówi mi wręcz że gdy jest w szkole to bardzo za mną tęskni. Mąż wmawia jej że pozostając przy mnie nie będzie miała co jeść i się nią nie zaopiekuję. Czy może mi odebrać dziecko? Tego boję się najbardziej i nie wiem jak miałoby wyglądać moje życie bez niej. Proszę o pomoc.

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Luty 12, 2017 o 08:27

Niestety często się spotykam z męskimi groźbami, że odbierze kobiecie dziecko. Na szczęście w sądzie chcieć nie znaczy móc. To dwie różne rzeczy. Nie ocenię Pani sytuacji, bo jej nie znam. Proszę zgłosić się do miejscowego prawnika po pomoc.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Poprzedni wpis:

Następny wpis: