15
Maj

PODZIAŁ MAJĄTKU WSPÓLNEGO – ŚMIESZNO I STRASZNO

Wracam właśnie pociągiem z Warszawy i podziwiam widoki przesuwające się za oknem. Jakie my mamy piękne krajobrazy! Nawet na Mazowszu, choć tu okropnie płasko :-). Ostatnio miałam okazję podróżować trochę pociągami po Szwajcarii i u nas jest zdecydowanie ładniej 🙂 (muszę uczciwie przyznać, że to był marzec, a teraz jest bardziej zielono, ale i tak uważam, że Polska jest piękniejsza). No, ale teraz o prawie.

W ostatnim tygodniu do kancelarii przyszła bardzo sympatyczna para z następującym problemem. Pan otrzymał wniosek sporządzony przez „fachowego” pełnomocnika o podział majątku wspólnego. Pismo sporządzona na 8 stronach (!), dotyczyło trzech składników majątkowych.

I tu mój komentarz: naprawdę więcej nie znaczy lepiej. Są różne szkoły pisania pism procesowych, ale ja wyznaję szkołę „ascetyczną”. Według mnie trudniej jest napisać krótkie, zwarte pismo z klarownymi argumentami niż „lać wodę” przez następne strony o niczym. Są oczywiście pisma, które muszą być obszerne. Prowadzę teraz sprawę o podział majątku wspólnego, w której małżonkowie zgłosili ok. 50 składników majątkowych. Sam spis majątku zajmuje kilka stron, a uzasadnienie z dokładnym opisem, co i dlaczego następne kilka. Nie da się krócej. Jednak treść powinna odpowiadać rzeczywistym potrzebom, a nie być „walką o objętość”.

Wracam do nieszczęsnego wniosku. Brak było we wniosku określenia wartości majątku – wycena pojawiła się w uzasadnieniu, a to ma znaczenie, gdzie i co piszemy w piśmie procesowym. W piśmie wymieniono też ruchomości, które była żona chciała rozliczyć. Nie będę wymieniać wszystkich ruchomości (nawet nie pamiętam całej listy), ale podam przykłady: brodzik z kabiną prysznicową, umywalka, czy też kaloryfery.

Pan miał sporządzić odpowiedź na wniosek i nawet już zaczął pisać, ale jak doszedł do 4 strony zaczął się zastanawiać nad sensem dokładnej odpowiedzi (brawo!). Piszę z wielką sympatią do Pana Klienta, bo udowodnił, że zdrowy rozsądek wystarcza, żeby zacząć się zastanawiać nad znaczeniem dla sprawy majątkowej historii starań o sprzedaż domu, informacji, co strony podzieliły jeszcze przed wniesieniem wniosku (większa część uzasadnienia wniosku) itp., czy też nad sensem rozliczania kaloryferów tak, jakby nie były częścią domu. Brawo jeszcze raz! Pan nie umiał tego nazwać w języku prawniczym (to są części składowe nieruchomości), ale wiedział (a jak wynikało z pisma prawnik – nie (!)), że – na logikę – jak się zdejmie kaloryfery to wartość domu spadnie.

Cóż, było „śmieszno”, bo nie udało się nam zachować powagi przy okazji rozmowy o wniosku, ale też i „straszno”…

Po pierwsze: widziałam już różne pisma procesowe.

Po drugie: wychodzę z założenia, że nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.

Ale… nigdy nie spodziewałam się, że zobaczę pismo kierowane do sądu autorstwa prawnika po aplikacji z takimi błędami prawnymi. Nawet, jeśli klient życzy sobie rozliczenia pewnych składników majątkowych (rzeczone nieszczęsne kaloryfery), to prawnik jest od tego, żeby wyjaśnić, dlaczego nie jest to możliwe. Adwokat/radca prawny to nie maszynistka (nie mylić z maszynistą – to oryginalna sytuacja, gdy forma żeńska rzeczownika oznacza coś całkowicie innego niż forma męska 🙂 ) tj. osoba pisząca bezrefleksyjnie to, co się jej podyktuje, ale doradca i „przewodnik” po świecie praw i obowiązków. Trochę to górnolotnie zabrzmiało, ale nie wiem, jak to bardziej obrazowo wyjaśnić.

{ 9 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Jolanta Maj 15, 2016 o 16:38

Pani Mecenas, post jest dowodem na to, że jak ktoś (Pani Mecenas) ma przemyślany problem, a dodatkowo wiedzę i doświadczenie płynące z życia, to i podróż pociągiem może być znakomitą okazją do napisania ciekawego i pouczającego tekstu:-)
A co do autora opisanego wniosku? Cóż z tego, że był to „fachowy” pełnomocnik, jeśli nie był fachowy…

Odpowiedz

Adam Maj 16, 2016 o 20:18

Witam,

To jest dowód na to co się stało i dzieje w zawodzie adwokata, dostęp do zawodu jest teraz łatwiejszy, usługi są tańsze (konkurencja) ale niestety takich „fachowców” będzie więcej w tej branży.

Pozdrawiam,
Adam

Odpowiedz

Tomasz Maj 17, 2016 o 13:31

Fachowców może jest i wiele, ale naprawdę dobrych fachowców już mniej 🙂

Odpowiedz

Attorney Maj 19, 2016 o 19:24

Dlatego jestem za gruntowną zmianą systemu szkolenia, na bardziej praktyczny i specjalizacje prawników.
Szkolenia mają prowadzić szkoły prawa, a nie korporacje, które nie są zainteresowane szkoleniem w odpowiedniej jakości.
Już dziś wielu adwokatów określa się mianem \”niewydarzonych\”.

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Maj 19, 2016 o 20:40

Zgoda co do praktycznego szkolenia. Ale jak na adwokata przystało 🙂 wezmę w obronę korporację. Od najbliższego roku – przynajmniej w mojej działce – nie będzie wykładu, a tylko forma warsztatowa. A szkoły prawa? Pewnie zaczną masowo powstawać, dlaczego nie?

Odpowiedz

Agnieszka Czerwiec 6, 2016 o 13:35

Witam, dwa tygodnie temu wzięliśmy rozwód. Nie było pism o podział majątku,gdyż postanowiliśmy ,,dogadać się” sami. Mamy syna, dom, dwa auta itd. I w zasadzie nie byłoby problemu,gdyż my jesteśmy w stanie się porozumieć, problem w tym , że znikąd nie możemy uzyskać informacji jak poorganizować pewne sprawy. np. auto: obydwa są zarejestrowane na mnie( nie było rozdzielności, nabyte w trakcie trwania małżeństwa) .Jedno miało zostać przy mnie ,drugie przy mężu. I tu przysłowiowe schody. Wszędzie wniosek o darowiznę, która w tym wypadku( osoba obca) wymusza zapłacenie podatku. Dlaczego ? Za auta płaciliśmy wspólnie, są wspólne.Czemu któreś ma płacić podatek?Czy może jest jakieś inne rozwiązanie? Proszę o odp. Z góry dziękuję za pomoc.

Odpowiedz

Adam Styczeń 10, 2017 o 10:39

Witam,

Mam oto takie pytanie: jeżeli w sprawie o podział majątku strony zawierają ugodę czy też zapada wyrok Sądu co do podziału, jedna ze stron po X okresie może wnieść o uzupełnienie czy tez ponowny wniosek o podział majątku dowiedziawszy się iż strona miała jakiś ukryty majątek (oczywiście nabyty w trakcie wspólnoty majątkowej) , albo zwyczajnie zapomniała o jakimś składniku majątku, który nie został ujęty przy podziale np. jednostki na koncie emerytalnym – czy e w takim przypadku można prawnie mieć roszczenia do podziału ” zapomnianych składników majątku” i ponownie wszcząć sprawę o podział majątku? bardzo proszę o odpowiedź,
pozdrawiam,
Adam

Odpowiedz

Jola Kwiecień 19, 2017 o 00:10

Pytanie:
jakie są szanse podważenia operatu szacunkowego wyceny nieruchomości przed Sądem? czy jedynie kontr operatem czy własnymi argumentami?jak to wygląda w praktyce?

proszę o odpowiedź
Jola

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Maj 3, 2017 o 20:30

Teoretycznie szansa jest, ale nie ma uniwersalnej odpowiedzi na Pani pytanie. To zależy od konkretnej opinii.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Poprzedni wpis:

Następny wpis: