8
Lut

LEPCA II

Nie chcę powtarzać wpisów na obu blogach. Kto chce się dowiedzieć, dlaczego nie było mnie na blogu ponad miesiąc może zerknąć na wpis tu.

11
Sty

STYCZEŃ

Sumienie mnie gryzie, bo trochę „porzuciłam” moje blogi w tym miesiącu. To nie tak, że nie chce mi się pisać. Prawda jest taka, że styczeń 2017 jest tak intensywnym miesiącem w pracy, że aż się boję, czy dam radę ze wszystkim (wiem, że dam radę, ale pewne napięcie jest :-)). Zajmuję się teraz tak trudnymi, interesującymi, ale  i czasochłonnymi sprawami, że jestem zmuszona ogłosić krótką (do ferii) przerwę na blogu. Obiecuję, że już po wszystkim napiszę, co się ze mną działo.

A dzieje się dużo!

Do zobaczenia na blogu po przerwie.

30
Gru

OPŁATA SĄDOWA

Dzisiaj krótko, bo Nowy Rok za pasem, a pracy w kancelarii nie brakuje (na szczęście). Temat zresztą nie wymaga długich wywodów. Każdy, kto chce się rozwieść, lub uzyskać separację musi – oprócz złożenia pozwu – uiścić opłatę sądową. Ja, jako adwokat reprezentujący Klienta przed sądem, mam obowiązek uiścić opłatę sądową w wysokości 600 zł przed złożeniem pozwu, a dowód uiszczenia opłaty załączyć do pozwu. Osoby, które nie mają pełnomocnika takiego obowiązku nie mają, tzn. nie musza opłacać pozwu od razu. Ale to tylko odroczenie i to do tego, w pewnym sensie, kosztowne. Płaci się za to czasem. Sąd nie zrobi nic w sprawie, jeżeli pozew nie jest opłacony. Mój pozew – od razu opłacony – trafi od razu do sędziego (co nie znaczy, że błyskawicznie) i w zwyczajne tryby procesu. Pozew nieopłacony musi zostać najpierw opłacony, czyli w pierwszej kolejności powód otrzyma wezwanie do zapłaty (i za to właśnie płaci się czasem). Dopiero po zaksięgowaniu wpłaty do konkretnej sprawy sąd zaczyna pracę nad sprawą. Na okrągło licząc, pewnie ok. miesiąca później niż nad sprawą z góry opłaconą.

Wspomniałam już, ale powtórzę – opłata sądowa w sprawie rozwodowej i o separację to 600 zł. Jest to opłata stała, tzn., że do końca postępowania nie ulegnie zmianie (czym innym są koszty dodatkowe np. za wywiad środowiskowy kuratora, czy koszt opinii OZSS).

Rozwód może jednak być tańszy. Jeżeli strony rozwiodą się zgodnie, to sąd zasądzi zwrot połowy opłaty tj. 300 zł.

Kiedy sąd może jeszcze zwrócić opłatę sądową? W razie cofnięcia pozwu. Jeżeli pozew zostanie cofnięty przed wysłaniem pisma stronie przeciwnej lub w razie odrzucenia pozwu z przyczyn formalnych (na początku postępowania) sąd zwraca całą opłatę tj. 600 zł. Jeżeli powód cofnie pozew już po skierowaniu sprawy na rozprawę, ale przed tą rozprawą – sąd zwraca połowę opłaty.

Co się stanie z opłatą, jeżeli sąd rozpozna sprawę, a na końcu nie udzieli rozwodu (tj. oddali powództwo). Po prostu przepada.

A korzystając z nadarzającej się okazji – życzę szczęśliwego Nowego Roku!

23
Gru

NAJWYŻSZY CZAS NA ŻYCZENIA

Na blogu bezprawaanirusz.pl przyznałam się już dzisiaj do mojego braku orientacji w czasie świątecznym. Nie będę tutaj się tutaj powtarzać zwłaszcza, że nie mam się czym chwalić. Skończyłam pisać ważne pismo i zaraz idę sprzątać. Zanim jednak wezmę się do innej pracy, życzę wszystkim zdrowych i spokojnych świąt!

 

15
Gru

NOWA STRONA WWW.SWS-ADWOKACI.PL

Z przyjemnością zapraszam do odwiedzenia nowej strony kancelarii:

www.sws-adwokaci.pl

Ci, którzy mnie dłużej znają zauważą zmiany, jakie się dokonały w moim życiu zawodowym :-).

 

Bardzo dziękuję autorce projektu Kamili Isakiewicz ze studia na szpilkach i Leszkowi Ogrodnikowi – fotografowi.

13
Gru

PRZEMOC W MAŁŻEŃSTWIE

Ostatnie dni mijają mi pod znakiem sprawy z przemocą psychiczną i fizyczną w tle (a właściwie na pierwszym planie). Jeżeli ktoś myśli, że adwokat jest z hartowanej stali i nie ma uczuć, to się grubo myli. To cudze cierpienie, tym gorsze (choć nie wiem, czy można to tak wartościować), że wieloletnie, ciche i samotne nie przechodzi bez echa. Współ-czuję, tzn. współodczuwam (a nie współczuję). Jeżeli ktoś zadaje sobie pytanie, jak to możliwe, że można trwać w takim małżeństwie latami, powinien zrozumieć, że przemoc może dotknąć naprawdę każdego? To nie pierwsza taka historia, którą czytam i przekształcam na język pisma procesowego, dlatego wiem (choć trudno to przyjąć do wiadomości), dlaczego się tak dzieje:

– dla dzieci muszę to wytrzymać;

– kocham go/ją – na pewno się zmieni;

– co ludzie powiedzą, przecież wyglądamy na idealne małżeństwo – będą uważali, że to moja wina

To chyba podstawowe argumenty. Będę wdzięczna za dopisanie w komentarzu innych – znanych z własnego życia, lub z prowadzonych spraw. Może ktoś czytając to poczuje, że nie tylko on/ona tak mają? Że nie tylko on/ona dali się tak „wkręcić” w spiralę codzienności i dominacji tego drugiego małżonka, że gdzieś po drodze zapomnieli o sobie „sprzed”.

Te złe emocje to na szczęście nie wszystko. Zaraz potem pojawia się potrzeba pomocy, objęcia opieką prawną skrzywdzoną osobę i dodatkowa motywacja, by walczyć o interes reprezentowanej strony w procesie. Mogę szukać najlepszych rozwiązań prawnych dla mojego Klienta. Najgorsze (tak mi się wydaje) jest w takich sytuacjach poczucie bezsilności. Ja na szczęście mogę działać.

11
Gru

O DETEKTYWACH SŁÓW KILKA

Detektyw w sprawach rozwodowych to już nie nowość. Zdarzyło mi się kilka spraw, w których dowody zebrane przez detektywa były bardzo pomocne. Niestety w większości przypadków, jakie sobie przypominam dowody uzyskane przez detektywa były bezużyteczne.

Pierwszy powód?

Nie każdy, kto nazywa się detektywem potrafi wykonywać tę pracę dobrze. Wśród detektywów jest zapewne tak, jak i w innych profesjach. Są wirtuozi, rzemieślnicy i partacze. Dwie pierwsze grupy są jak najbardziej godne polecenia. Rzetelne usługi, jak zawsze, mają swoją cenę, nie zamierzam się jednak zajmować w tym wpisie cenami. Na partaczy szkoda wydawać nawet jedną złotówkę.

              Jak w przypadku każdego dowodu – trzeba wiedzieć, jak go wykorzystać. Tu musimy wrócić do podstawowych wiadomości o rozwodzie. Decydującym dla nas momentem będzie rozkład pożycia małżeńskiego i utrwalenie tego stanu. Od razu się zgodzę, że często nie jest łatwo sprecyzować, od kiedy możemy mówić o zupełnym rozkładzie pożycia małżeńskiego, ale w którymś momencie możemy z całą pewnością powiedzieć, że już nastąpił. Dlaczego to jest takie ważne?

              Wpływ na winę w rozkładzie pożycia może mieć to, co działo się przed rozkładem pożycia, lub w nieodległym czasie po rozkładzie pożycia (do momentu utrwalenia się rozpadu pożycia małżeńskiego). Zainteresowanych odsyłam do orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 28. września 2000 r. (sygn. akt: IV CKN 112/00). Jeżeli ktoś wynajmie detektywa, żeby śledził małżonka np. rok po wygaśnięciu więzi małżeńskich, to niekoniecznie uzyska dowody na zdradę skutkujące orzeczeniem wyłącznej winy małżonka śledzonego przez detektywa. Nie mogę powiedzieć z całą pewnością, co się może przydać w procesie, a co nie, ale zachęcam do rozwagi przy zbieraniu dowodów. Sam fakt, że wynajęło się detektywa nie przesądza o powodzeniu w sprawie.

 

5
Lis

ALIMENTY NA DZIECKO – LITWA

   Dzisiaj ewidentnie coś nowego na moim blogu – artykuł adw. Mindaugasa Vaičiūnasa o obowiązku alimentacyjnym wobec dzieci. Sama przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. Zapraszam do lektury:

mindaugasmindaugas1 mindaugas3

 

 

O MATERIALNYM UTRZYMANIU DZIECI W REPUBLICE LITEWSKIEJ

W danym artykule podamy najważniejsze zasady regulacji prawnej materialnego utrzymania dzieci, stosując prawo Republiki Litewskiej. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że dzieci rodziców, mieszkających zarówno w związku małżeńskim jak i bez zawarcia związku małżeńskiego, posiadają jednakowe prawo do utrzymania. Akty prawne Republiki Litewskiej przewidują obowiązek rodziców utrzymywania swoich dzieci do ich pełnoletności (za osobę pełnoletnią na Litwie uważa się osobę w wieku 18 lat), jednak istnieją również wyjątki, zgodnie z którymi utrzymanie od rodziców mogą otrzymać także i dzieci pełnoletnie.

Cz. 1 art. 3.192 Kodeksu cywilnego Republiki Litewskiej (dalej w tekście – KC RL) przewiduje, że rodzice powinni materialnie utrzymywać swoje niepełnoletnie dzieci. Porządek i forma utrzymania ustalane są za wspólną zgodą rodziców. W cz. 1 art. 3.196 KC RL ustalone, że sąd może przysądzić utrzymanie dla niepełnoletnich dzieci z ich rodziców (jednego z nich), którzy nie wypełniają obowiązku utrzymywania swoich dzieci następującymi sposobami:

(1) co miesiąc wypłacanymi wypłatami okresowymi;

(2) konkretną sumą pieniężną;

(3) przysądzając dziecku określone mienie.

Oznacza to, że w regulacji prawnej Republiki Litewskiej jest wskazane, że rodzice mają prawo samodzielnie porozumieć się odnośnie do utrzymania dzieci, jednakże jeśli jeden z rodziców (lub oboje) unika przyczyniania się do utrzymania niepełnoletniego dziecka, utrzymanie dziecku może przysądzić sąd w jednej z form, wskazanych przez KC RL.

W cz. 2 art. 3.192 KC RL wskazano, że wysokość utrzymania powinna być proporcjonalna do potrzeb niepełnoletnich dzieci i stanu materialnego rodziców oraz zapewnić niezbędne warunki dla rozwoju dziecka. Mało tego, zgodnie z ogólną zasadą oboje rodziców powinni utrzymywać dziecko w równych częściach (w cz. 1 art. 3.156 KC RL ustalona zasada równości władzy rodzicielskiej), jednak uwzględniając takie ważne okoliczności jak sytuacja majątkowa rodziców, zdolność do pracy, stan zdrowia itp., sąd może odstąpić od wskazanej zasady. W praktyce sądow litewskich sformułowano pewne orientacyjne kryteria odnośnie utrzymania niepełnoletnich dzieci. Jedno z takich kryteriów – uzasadnione potrzeby dziecka, o których decydują jego zdolności, skłonności, a także wiek (wraz z rozwojem dziecka rosną też jego potrzeby itp.). Ustalając wysokość utrzymania niepełnoletniego dziecka należy wziąć pod uwagę to, że utrzymanie powinno zapewnić konieczne warunki do rozwoju dziecka, dla utworzenia których powinno się zaspokoić potrzeby na wyżywienie, ubiór, mieszkanie, zdrowie, naukę, odpoczynek, czas wolny, potrzeby kulturalne i inne. Uwzględniając zdolności i chęci, dziecku także powinny być stworzone warunki finansowe dla uczęszczania na zajęcia dodatkowe, udziału w imprezach sportowych, kulturalnych, uczęszczanie do teatru, na koncerty, letnie obozy dziecięce, nabycie potrzebnych środków do rozwijania jego zdolności, a także do zabaw itp.

Sąd nie może przysądzić na utrzymanie dziecka więcej, niż na to obiektywnie pozwala stan majątkowy rodziców, dlatego, rozpatrując sprawę o przysądzeniu utrzymania, sąd powinien ustalić stan majątkowy ojca/matki. Stan majątkowy rodziców jest oceniany przy uwzględnieniu całości okoliczności: dochodów rodziców, posiadanych nieruchomości i ruchomości, inwestycji, stanu zdrowia, liczby utrzymywanych osób, a także zachowania rodziców – dążenie, aby zarobić, otrzymać dochody na utrzymanie dzieci. Jeżeli istnieją poważne wątpliwości co do prawdziwego stanu majątkowego rodziców, otrzymywanych przez nich dochodów itp., sąd ma prawo ocenić te okoliczności na korzyść interesów dziecka, tj. uważać, że sytuacja majątkowa rodziców pozwala przysądzić potrzebom dziecka odpowiednie utrzymanie. Standardy osoby sprawiedliwej i troskliwej, która posiada obowiązek utrzymania swego niepełnoletniego dziecka, wymagają podjęcia wszelkich dostępnych działań w celu otrzymania dochodów na utrzymanie dziecka.

Zgodnie z praktyką, sformułowaną przez Najwyższy Sąd Litwy, ogólna suma miesięczna, przeznaczana na utrzymanie dziecka, nie powinna być mniejsza niż minimalna miesięczna płaca. W dniu dzisiejszym (listopad 2016) minimalna płaca na Litwie wynosi 380 euro. Po zasądzeniu alimentów sąd może również zmniejszyć lub zwiększyć wysokość przysądzonego utrzymania, jeżeli po wydaniu orzeczenia, na mocy którego zostało ustalone utrzymanie, istotnie zmieniła się sytuacja materialna stron. Obowiązek rodzicielski utrzymywania swoich niepełnoletnich dzieci pozostaje aktualny również po oddzieleniu dzieci od rodziców lub w razie ograniczenia władzy rodzicielskiej, z wyjątkiem przypadków adopcji dziecka (art. 3.195 KC RL).

Należy wspomnieć praktykę, sformułowaną przez Najwyższy Sąd Litwy, gdy jeden z rodziców wraz z niepełnoletnim dzieckiem mieszka za granicą, a drugi rodzic (od którego jest przysądzane utrzymanie) – na Litwie. Sąd wytłumaczył, który z rodziców (czy obojgu) powinien ponosić większe obciążenie w utrzymaniu dziecka, które powstało wskutek tego, że dziecko zostało przewiezione do drugiego państwa, w którym na zaspokojenie potrzeb dziecka należy przeznaczyć więcej środków pieniężnych. Sąd wyjaśnił – rozpatrując pytanie odnośnie do wysokości alimentów należnych od ojca (matki), mieszkającego na Litwie – że w takim przypadku obok kryteriów wielkości utrzymania, wskazanych w cz. 2 art. 3.192 KC RL (potrzeby dziecka i stan majątkowy rodziców), należy uwzględnić także okoliczność, z czyjej inicjatywy dziecko mieszka za granicą.

W tych przypadkach, gdy dziecko zostaje przesiedlone za granicę za wspólną zgodą obojga rodziców, oboje rodzice świadomie ponoszą większe obciążenie finansowe, związane z zaspokojeniem potrzeb niepełnoletniego dziecka, w zależności od wyższej stopy życia w państwie zagranicznym, w którym zamieszkuje dziecko. Jeżeli zaś jeden z rodziców nie zgadza się na wyjazd dziecka za granicę, wówczas rodzic, z inicjatywy którego dziecko przenosi się za granicę, w pewnym stopniu powinien ponosić znaczniejszą część zwiększonych wydatków na potrzeby dziecka. To kryterium najczęściej zgadza się z kryterium stanu majątkowego rodziców, gdyż ten z rodziców, który zamieszkuje i pracuje w państwie zagranicznym o wyższej stopie życia i z którym jest ustalone miejsce zamieszkania dziecka, zazwyczaj uzyskuje wyższe dochody, odpowiadające poziomowi życia w danym państwie, dlatego jest w stanie przeznaczyć na utrzymanie dziecka więcej środków pieniężnych, niż ten z rodziców, który pozostał na Litwie. Zatem z takim przypadku należy stwierdzić, iż istnieje podstawa odstąpienia od zasady równych części przy alimentacji dziecka, gdyż ojciec (matka), który pozostał na Litwie i powinien udzielać utrzymania, może nie posiadać takich dochodów, które należałoby przeznaczyć na potrzeby dziecka, zamieszkującego za granicą.

W cz. 3 art. 3.194 KC RL ustanowiono wyjątek, który głosi, że sąd ustala utrzymanie nie tylko dzieciom zanim  doczekają pełnoletności, lecz również i w tych  przypadkach, kiedy dziecko jest niezdolne do pracy z powodu niepełnosprawności, przyznanej mu do pełnoletności. Inny bardzo ważny wyjątek ustalono w art. 3.1921 KC RL. Wspomniana zasada przewiduje, że rodzice, jeśli mają taką możliwość, powinni utrzymywać swe pełnoletnie dzieci, które uczą się na poziomie programu kształcenia średniego lub na podstawie programu kształcenia zawodowego dla zdobycia pierwszej kwalifikacji albo studiują na wydziale dziennym uczelni wyższej dla zdobycia pierwszej kwalifikacji i nie są starsze niż 24 lata oraz potrzebują wsparcia finansowego, uwzględniając stan finansowy pełnoletnich dzieci, otrzymywane przez nie dochody, możliwość samym otrzymać dochody i inne ważne okoliczności (cz. 1 art. 3.1921 KC RL).

Należy zaznaczyć i to, że w danym przypadku już samo pełnoletnie dziecko powinno zwracać się do sądu z pozwem w sprawie przyznania mu utrzymania, jeżeli jego rodzice (lub jeden z nich) nie wypełnia swego obowiązku wsprierać go materialnie (cz. 2 art. 3.1921 KC RL). Znowuż jak i w przypadku utrzymania niepełnoletniego dziecka, podejmując decyzję w sprawie przysądzenia i ustalenia wysokości utrzymania, sąd powinien uwzględnić stan rodzinny i finansowy dziecka i jego rodziców, a także inne ważne okoliczności. Jednakże Sąd Konstytucyjny, decydując o zgodności danego przepisu prawnego z Konstytucją, w postanowieniu z dnia 7 czerwca 2007 roku ustalił, że instytucja wsparcia dzieci pełnoletnich, uczących się na wydziałach dziennych szkół średnich, zawodowych lub studiujących na uczelniach wyższych, istotnie różni się od instytucji utrzymania dzieci niepełnoletnich; przyznanie utrzymania dla dzieci pełnoletnich nie może być opierane na tych samych podstawach, jak niepełnoletnich. W przeciwnym wypadku zostałaby zaprzeczona koncepcja pełnoletności, utwierdzona w Konstytucji i całym systemie prawnym.

Zgodnie z praktyką, sformułowaną przez Najwyższy Sąd Litwy, rozpatrując pytanie odnośnie przyznania utrzymania pełnoletniemu dziecku, należy wziąć pod uwagę kryteria, charakteryzujące:

(1) konieczności wsparcia pełnoletniego dziecka oraz

(2) możliwości rodziców świadczenia wsparcie.

Najwyższy Sąd Litwy konsekwentnie trzyma się praktyki, że w każdym konkretnym przypadku należy rozważać kryteria obu grup i oceniać je oddzielnie, to znaczy, że określa się, czy uczącej się osobie pełnoletniej jest niezbędne utrzymanie; ocenia się realne możliwości rodziców świadczenia takiego utrzymania. Należy zaznaczyć, że ważne jest zachowanie równowagi między wspomnianymi kryteriami: nawet po ustaleniu kryterium pierwszej grupy – potrzebę utrzymania, takie utrzymanie nie może być udzielone jeżeli nie ustala się kryterium drugiej grupy – realnej możliwości rodziców świadczyć utrzymanie pełnoletniemu dziecku.

Szczególnie ważne jest również to, że w sprawach o takim charakterze sąd szczegółowo ocenia stan finansowy dziecka, jego możliwości samodzielnego zadbania o potrzebne środki finansowe. Także ustalane są potrzeby osoby, proszącej wsparcia: czy powinna ona płacić za studia, czy wsparcie jest potrzebne tylko na koszty, związane z życiem, do których, bez zwykłych kosztów na wyżywienie, ubiór, środki higieny i inne konieczne wydatki, zalicza się także i koszty wynajmu i utrzymania mieszkania, koszty na przejazd do uczelni, środki, niezbędne do nabycia środków do nauki itp. Mało tego, bierze się pod uwagę także i nieruchomości oraz ruchomości osoby pełnoletniej, dochody wszelkiego rodzaju (wynagrodzenie za pracę, zasiłki, renty, wynagrodzenia autorskie, stypendia i in.) oraz oczywiście wykorzystanie uzasadnionych możliwości ich zdobycia. Rozpatrywane jest nawet to, czy dziecko rzetelnie wypełnia swój obowiązek uczenia się. Ocenia się i samych rodziców: czy posiadają oni możliwości świadczenia utrzymanie, czy z powodu świadczonego utrzymania istotnie nie pogorszy się sytuacja materialna rodziców i członków ich rodziny, czy sami rodzice nie potrzebują wsparcia, opieki itp.

Jeżeli dziecko studiuje za granicą, poza wspomnianymi wyżej okolicznościami sąd ocenia również wpływ rodziców, zgodę na wybór dziecka studiów za granicą. Także ocenia się, czy pełnoletnie dziecko wspólnie z rodzicami zadecydowało wybrać studia w innym kraju, czy wspólnie z rodzicami oceniło ryzyko odnośnie koniecznych wydatków, związanych z nauką za granicą itp. Sąd Konstytucyjny w postanowieniu z dnia 7 czerwca 2007 roku orzekł, iż stosunki pełnoletnich dzieci i rodziców pod wieloma względami są szczegółowe, ich kontakty są konstytucyjnie wartościowe. Jednak to samo w sobie nie oznacza, że można uchwalić taką regulację prawną, zgodnie z którą ciężar realizacji samodzielnie przez pełnoletnie dzieci podjętych decyzji można by było przenieść rodzicom, którzy nie mają i nie mogą mieć wpływu na takie decyzje podejmujące pełnoletnie dzieci (władza rodzicielska).

Najwyższy Sąd Litwy również wyjaśnił, że powstanie prawa do alimentów i moment wyniesienia sprawy przed sądem zazwyczaj różnią się dlatego, że osoba zwraca się do sądu nie natychmiast po tym, gdy staje się pełnoletnią, nie jest podstawą do stwierdzenia, że utrzymanie dla niej nie było potrzebne. Sąd Najwyższy takim wyjaśnieniem ma na celu ochronę pełnoletnich dzieci przed chęcią rodziców uniknięcia obowiązku utrzymania pełnoletnich dzieci, które potrzebują wsparcia. Taka opinia jest ważna również dlatego, żeby było wytłumaczone, iż nie należy pozbawić pełnoletnich dzieci prawa przysądzenia i zaległego utrzymania tylko dlatego, że od razu po doczekaniu pełnoletności nie zwróciły się one do sądu. Warto też zaznaczyć, że zaległe alimenty nie mogą być wyegzekwowane za więcej niż trzy lata od wniesienia pozwu do sądu.

 

Mindaugas Vaiciunas, adwokat w prawie rodzinnym, koordynator Family Law Europe.

www.vaiciunas.lt; www.seimosmediacija.ltwww.familylaweurope.com

 

22
Paź

ROZWÓD NA JEDNEJ ROZPRAWIE

Jest sobota i choćbym chciała, nie mogę uciec od tematów rozwodowych :-). Właśnie podróżuję pociągiem i … podsłuchuję (trudno się całkowicie wyłączyć) rozmowę współtowarzyszy podróży. Jeden z mężczyzn tłumaczy kolegom, że jak się nie ma dzieci, to rozwód załatwia się na jednej rozprawie. Prawda? Prawda, ale tylko wtedy, gdy rozwód jest zgodny, najczęściej – bez orzekania o winie.

Co, jeżeli strony jednak mają dzieci? Jedna rozprawa, czy więcej?

Może być też jedna rozprawa. Tak, jak wyżej – jeżeli strony są zgodne. Co, a właściwie kto przedłuża rozprawy? Same strony. Jeżeli oczekują rozwodu z orzekaniem o winie, albo nie mogą porozumieć się w sprawach dzieci (władza rodzicielska, kontakty, lub alimenty), to najczęściej zgłąszają dowody na poparcie swoich twierdzeń, wnoszą o wezwanie świadków, chcą się odnieść do twierdzeń strony przeciwnej. Czasami konieczne jest badanie OZSS, na które zwykle się czeka. Czasami strony chcą skorzystać z mediacji. To właśnie pochłania sądowi czas. Przesłuchanie jednego świadka trwa średnio 15-20 minut, ale są świadkowie, którzy mają dużo więcej do powiedzenia – co logiczne zajmuje to więcej czasu. Zdarza się, że z jakiś powodów świadek nie może dojechać na rozprawę i sąd musi odroczyć rozprawę na inny termin. Jestem przekonana, że wszyscy, a zwłaszcza sąd, chcieliby skończyć sprawy szybko i sprawnie. Z przyczyn obiektywnych nie jest to czasami możliwe.

Dyskusja się skończyła (swoją drogą już usłyszałam, że prawników jest w pociągu więcej :-)), ja jadę dalej.

8
Paź

DOMNIEMANIE OJCOSTWA PO ORZECZENIU SEPARACJI

Prawda jest taka, że nie nadążam z wpisami–odpowiedziami na zgłaszane przez czytelników problemy. Mam świadomość, że wiele osób czeka na konkretne wpisy i przykro mi, że nie jeste w stanie zrealizować szybko wszystkich obietnic. Piszę na blogu w czasie wolnym, na nadmiar, którego – na szczęście – nie narzekam, dlatego z góry przepraszam rozczarowanych czytelników.

Już jakiś czas temu obiecałam odpowiedź na komentarz p. Sabiny:

„Witam jak sprawa przedstawia się w danej sytuacji. W pierwszej kolejności mam orzeczoną separację sądową, od której minął już dłuższy okres. Następnie wystąpiłam o rozwód, który uprawomocnił się w maju 2016 (do momentu porodu od rozwodu nie minie 300 dni). Od którego wyroku liczy się okres 300 dni. Bo wiem, ze jeśli nie miałabym rozwodu tylko separację to od separacji a w momencie rozwodu? Uzyskałam sprzeczne informacje w urzędzie stanu cywilnego i w sądzie”.

Wierzę, że czytelniczka natrafiła na taki problem, ale trudno mi zrozumieć, czym się kierowała osoba (w USC lub sądzie) udzielając informacji.

A czym powinna się kierować?

Art. 62 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

  • 1. Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki. Domniemania tego nie stosuje się, jeżeli dziecko urodziło się po upływie trzystu dni od orzeczenia separacji.

Domyślam się, że ktoś przeczytał o rozwodzie i uznał, że separacja już nie jest ważna. Otóż nie. Skoro wcześniej była orzeczona separacja, to ten fakt pozostaje nadal istotny. Liczymy od separacji i musimy dojść do przekonania, że jeżeli od uprawomocnienia się orzeczenia o separacji do urodzenia dziecka minęło ponad 300 dni (choćby nie minęło 300 dni od rozwodu) to domniemanie ojcostwa nie obowiązuje. Jaki jest efekt tej regulacji? W takiej sytuacji dziecko urodzone ponad 300 dni od separacji nie może być zarejestrowane w USC, jako dziecko byłego męża (a przed rozwodem – męża w separacji). Nie trzeba więc składać wniosku o zaprzeczenie ojcostwa. Po drugie ojciec dziecka może uznać ojcostwo dziecka.