22
lut

NIE DAM CI ROZWODU

Dziś moja klientka powiedziała mi, że przez długi czas nie podejmowała decyzji o rozwodzie, bo mąż oświadczył, że jej rozwodu nie da. Myślała, że nie ma żadnych szans i musi trwać w związku, który ją wykańcza.

Kto widział na filmie dyskusję małżeństwa o podpisaniu papierów rozwodowych? Podchody i błagania, by ten drugi „dał rozwód”? Ja widziałam, ale to były filmy amerykańskie. Nie wiem, czy w amerykańskich filmach jest tyle prawdy o procedurach prawnych, co w filmach polskich (czytaj – niewiele), ale niezależnie od tego, procedury każdego państwa różnią się od siebie. Czasem nawet bardzo.

Jak jest w Polsce? Czy trzeba mieć zgodę drugiego małżonka, żeby wystąpić o rozwód?

Trzeba zacząć od napisania pozwu i złożenia go do właściwego sądu. Po opłaceniu pozwu przez powoda zwykle sąd przesyła odpis pozwu do pozwanego małżonka i prosi o informację, jakie jest stanowisko pozwanego. Ten pozwany małżonek może się zgodzić na rozwód, lub nie, ale to nie może w żaden sposób uniemożliwić postępowania. Nawet, jeśli ten pozwany małżonek nic nie odpisze do sądu, to sprawa i tak będzie się toczyć. Może potrwa dłużej, ale będzie się toczyła.  U nas nie podpisuje się papierów rozwodowych. U nas o rozwodzie decyduje wyłącznie sąd w wyroku. Czasem wbrew woli pozwanego.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Katarzyna - Temida Jest Kobietą Luty 22, 2013 o 23:49

Hmm, ale są przypadki kiedy rozwód jest niedopuszczalny (dobro dzieci i zasady współżycia społecznego).
Pamiętam jak na IV roku studiów profesor przyszedł z wycinkiem z Rzeczpospolitej. Artykuł dotyczył tego, że sąd nie rozwiódł pary, bo żona była przeciwna i uczynił to na zasadzie słuszności. Sytuacja zapadła mi w pamięć bo to był ewenement.
Jet też taki wyrok:
Wyrok

Sądu Najwyższego

z dnia 26 lutego 2002 r.

I CKN 305/01

1. Domniemywa się, iż korzystający ze swego prawa czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Odmowa zgody na rozwód małżonka niewinnego jest jego prawem, a zatem domniemywa się, że korzystając z niego, czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Dopiero istnienie szczególnych okoliczności może domniemanie to obalić.

Oczywiście to nie tak, że małżonek „nie da rozwodu”, to sąd może dojść do przekonania, że pary rozwodzić nie należy…

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Luty 23, 2013 o 14:43

Masz oczywiście rację Katarzyno. Nie miałam na myśli, że rozwód jest „gwarantowany”, tylko o to, że nie trzeba mieć zgody na rozwód przed złożeniem pozwu.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: